Vive Tauron ma już 6 punktów w nowej Superlidze

Trudno przypuszczać, by najlepsza drużyna Europy Vive Tauron Kielce miała problem ze zwycięstwem z drużyną, w której najbardziej znaną postacią jest... trener Jacek Będzikowski.
Były asystent Michaela Bieglera w reprezentacji Polski ma do dyspozycji przeciętny zespół, w którym kieleccy kibice najlepiej znają ekskielczanina Daniela Żółtaka. Popularny "Yellow" to jeden z najbardziej doświadczonych zawodników Meble Wójcik Elbląg. Beniaminek rozgrywek (w pierwszej kolejce uległ przed własną publicznością wicemistrzowi Polski - Orlen Wiśle Płock 24:29) dzielnie walczył z Vive Tauron przez 28 minut, gdy przegrywał tylko 8:10. Od tego momentu kielczanie wciąż grający bez kontuzjowanych Słoweńca Deana Bombaca i Michała Jureckiego oraz oszczędzanych Sławomira Szmala i Urosa Zormana zdobyli sześć bramek z rzędu i skończyły się emocje.

Po dwóch kolejkach kielczanie mają sześć punktów w grupie granatowej. Cztery oczka zgarnęli za wygrane z Wybrzeżem i Meblami oraz po jednym punkcie bonusowym za zwycięstwa z zespołami tej samej grupy. Teraz przed Vive Tauron dwa mecze przed własną publicznością. Już w sobotę podejmie rywala z grupy pomarańczowej - Piotrkowianina Piotrków Trybunalski. Za tydzień zmierzy się za to ze Stalą Mielec.

Meble Wójcik Elbląg - Vive Tauron Kielce 20:26 (8:14)

Meble: Fiodor, Dudek, Ram - Janiszewski 4, Kupiec 4, Nowakowski 3, Szopa 2, Malczewski 2, Adamczak 2, Moryń 2, Żółtak 1, Dorsz, Olszewski, Tórz. Kary: 10 minut.

Vive Tauron Kielce: Ivić - Paczkowski 5, Aginagalde 5, Jachlewski 4, Strlek 4, Bielecki 2, Djukić 2, Jurkiewicz 2, Reichmann 1, Chrapkowski 1, Lijewski, Walczak, Kus. Kary: 12 minut (czerwona kartka Piotr Chrapkowski - 60 minuta).

Sędziowali: Bartosz Leszczyński, Marcin Piechota (obaj Płock).