Sport.pl

Siódmiak: Szanę Vive i Flensburga oceniam 50 na 50

- Obie drużyny są bardzo wyrównane i szansę na ich awans oceniam 50 na 50. Lekką przewagę ma Vive, bo rewanż gra u siebie i może mieć to znaczenie - mówi Artur Siódmiak, były znakomity reprezentant Polski.
Kielczanie po drugim zwycięstwie z białoruskim Mieszkowem Brześć awansowali do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. W walce o Final Four zmierzą się ze zwycięzcą rozgrywek z 2014 roku - niemieckim Flensburgiem. Co ciekawe, oba zespoły po raz pierwszy w historii zmierzą się ze sobą w tych rozgrywkach. Eksperci nie mają wątpliwości, że trudno jest wskazać faworyta.

- Analizowałem już oba zespoły nawet na poszczególnych pozycjach i nie widzę na żadnej większej przewagi. Zawodnicy są podobnej klasy. Szansę oceniam 50 na 50. Lekką przewagę ma Vive, bo rewanż gra u siebie i może mieć to znaczenie. Myślę jednak, że o awansie do Final Four mogą decydować niuanse, nawet jedna bramka zdobyta więcej - dodaje Siódmiak.

Pierwszy mecz Vive - Flensburg między 20 a 24 kwietnia w Niemczech, rewanż prawdopodobnie w środę 27 kwietnia w Hali Legionów. Natomiast w środę kielczanie zagrają u siebie z Gwardią Opole (godz. 18.30) w ćwierćfinale Pucharu Polski.

Inne pary 1/4 finału Ligi Mistrzów:

FC Barcelona - THW Kiel

RK Zagrzeb - PSG

Vardar Skopje - MKB Veszprem

Więcej o: