Sport.pl

Pomysły Vive z lewym skrzydłem. Obok Jachlewskiego zagra tam...

Manuel Strlek nie zagra w sobotnim meczu ze Stalą Mielec. - Będziemy obserwować Manuela na treningach - mówi Tomasz Strząbała, II trener Vive Tauron Kielce.
Przypomnijmy, że reprezentant Chorwacji we wtorkowym meczu ćwierćfinałowym Pucharu Polski z pierwszoligowym KPR Borodino Legionowo doznał kontuzji pleców. Na początku uraz wyglądał poważnie, były nawet obawy, że 26-letni zawodnik nie wyzdrowieje do dwumeczu Ligi Mistrzów z francuskim Montpellier. Po badaniach okazało się jednak, że uraz "Manu" jest mniej poważny, ale potrzebuje on kilka dni odpoczynku. Strlek nie zagra w sobotnim pojedynku PGNiG Superligi ze Stalą Mielec (wróci za to prawoskrzydłowy Tobias Reichmann) i raczej we wtorkowym, rewanżowym starciu z Legionowem. - Będziemy obserwować Manuela na treningach. Jeśli ból nie ustąpi i będzie choć pięcioprocentowe zagrożenie, to nie zagra w Pucharze. Wystąpi tylko wtedy, jeśli sam podejmie decyzję, że czuje się na siłach i jest w pełni gotowy - mówi "Wyborczej" Tomasz Strząbała, drugi trener Vive Tauron Kielce.

Na lewym skrzydle obok Mateusza Jachlewskiego zastąpi go nominalny lewy rozgrywający Piotr Chrapkowski, który był już próbowany na tej pozycji przez trenera Dujszebajewa. - To na pewno jest dla nas dobre rozwiązanie, zaskakujące dla rywali, bo Mateusz i Piotrek są zupełnie innymi zawodnikami - dodaje asystent Dujszebajewa.

Mistrzowie Polski mają przygotowany inny pomysł - na lewym skrzydle z... Julenem Aginagalde. Hiszpański zawodnik wbiegałby wówczas podczas akcji w ataku pozycyjnym na drugie koło.

Więcej o: