"Chrapek" i "Lijek" na plus, słabszy mecz Bieleckiego. Polacy lepsi od Słowacji

Reprezentacja Polski z piątką zawodników Vive Tauron Kielce w składzie pewnie pokonała Słowację 28:20 w pierwszym meczu turnieju Christmas Cup rozgrywanym w katowickim Spodku.
Biało-czerwoni musieli radzić sobie bez jednej ze swoich największych gwiazd - lewego rozgrywającego mistrzów Polski - Michała Jureckiego. Popularny "Dzidziuś" był oszczędzany przez trenera Michaela Bieglera, bo narzeka na lekki uraz. Być może w tym turnieju już nie wystąpi, a nawet jeśli to w małym wymiarze czasowym.

Niemiecki szkoleniowiec w niedzielnym meczu ze Słowacją skorzystał z piątki zawodników Vive Tauron Kielce - bramkarza Sławomira Szmala, rozgrywających Karola Bieleckiego, Piotra Chrapkowskiego, Krzysztofa Lijewskiego oraz kołowego Piotra Grabarczyka. "Kasa" bronił solidnie - odbił siedem rzutów rywali, w tym rzut karny i miał 41 procent skuteczności. Chrapkowski i Lijewski zdobyli po trzy bramki, obaj z dobrej strony pokazali się w obronie i ataku pozycyjnym. Podobać się mogła zwłaszcza współpraca "Lijka" z kołowym Orlen Wisły Płock - Kamilem Syprzakiem. Duet ten w pierwszej połowie meczu kilka razy w ładny sposób oszukał obronę grających w rezerwowym składzie Słowaków. Nieźle w defensywie spisywał się Piotr Grabarczyk, ale najbardziej wyróżnił się dwuminutową karą za brzydki faul. Słabiej niż zwykle spisał się Bielecki. "Kola" nie zdobył bramki, oddał jeden rzut (nie trafił w bramkę), miał stratę i jedną asystę.

W poniedziałek reprezentacja Polski w drugim meczu turnieju zmierzy się z Czechami (początek godz. 20.30, transmisja w Polsacie Sport), którzy na otwarcie imprezy zremisowali z Węgrami B 26:26 (13:13).

Polska - Słowacja 28:20 (15:10)

Polska: Szmal, Wichary - Kuchczyński 5 (2) Daszek 4 (2), Jurkiewicz 4, K. Lijewski 3, Chrapkowski 3, B. Jurecki 3, Wiśniewski 3, Syprzak 2, Masłowski 1, Bielecki, Grabarczyk, Niewrzawa, Gumiński, Rojewski, Szyba, Krzysztofik.