Sport.pl

Vive gra w Mielcu i nie chce pójść w ślady... Orlen Wisły

Vive Tauron Kielce nie może sobie pozwolić na dłuższą chwilę wytchnienia. Mistrzowie Polski zagrają we wtorek (godz. 18, transmisja w Polsacie Sport) w meczu szóstej kolejki PGNiG Superligi na wyjeździe ze Stalą Mielec
Podopieczni Talanta Dujszebajewa kontynuują passę zwycięstw na krajowym i międzynarodowym podwórku, a w dodatku po weekendowych meczach Ligi Mistrzów mogli być zadowoleni z pozostałych wyników swojej grupy D. W niedzielny wieczór duński Aalborg zremisował bowiem przed własną publicznością z Kadetten Schaffhausen 23:23 i kielczanie z czterema punktami na koncie zostali samodzielnym liderem grupy. A zajęcie pierwszego miejsca jest dla nich priorytetem w tym sezonie. - Cieszymy się z pozycji lidera, ale czeka nas jeszcze osiem spotkań i nie możemy zapominać o tym, że będą one ciężkie. W tej grupie nie ma słabeuszy, dotychczasowe wyniki nie były zbyt wysokie, a tabela pewnie będzie bardzo spłaszczona - mówi w rozmowie z portalem kielce.sport.pl Piotr Chrapkowski, rozgrywający Vive Tauron Kielce.

W trzeciej kolejce jego zespół zagra już w niedzielę - w Hali Legionów podejmie ukraiński Motor Zaporoże (początek o godz. 20). Od poniedziałku można już kupować bilety na ten pojedynek. Tradycyjnie w studio fotograficznym Bakalarz Foto Perfect i w Wysepce Kibica w Galerii Echo (poziom -1). Wejściówki kosztują - 40 złotych na sektory boczne oraz 50 złotych na sektory centralne.

Wcześniej, bo już we wtorek mistrzowie Polski zmierzą się ze sprawcami największej sensacji w tym sezonie - Stalą Mielec. Podopieczni Pawła Nocha w piątej kolejce zremisowali na wyjeździe z Orlen Wisłą Płock 25:25. - Jedziemy do Mielca po zwycięstwo i na pewno nie lekceważymy rywala. Mielec pokazał w Płocku, że potrafi dobrze grać - dodaje Piotr Chrapkowski.

Do Mielca nie pojechali kontuzjowany Tomasz Rosiński, chory chorwacki prawoskrzydłowy Ivan Cupić i Grzegorz Tkaczyk. Kapitan kieleckiego zespołu dostał wolne.

Stal Mielec na początku sezonu borykała się z problemami finansowymi, ale zostały one już rozwiązane. Klub spłacił długi wobec zawodników i podpisał nową umowę sponsorską z firmą PGE SA.

Więcej o: