Sport.pl

Tomasz Strząbała po turnieju we Francji: Martwią początki meczów, tak nie może być

- Martwią nas początki meczów, bo po naszych błędach za łatwo dajemy rywalom odskoczyć. Tak nie może być, to my musimy narzucać swój styl gry, a nie gonić - mówi portalowi kielce.sport.pl Tomasz Strząbała, II trener Vive Targi Kielce po turnieju we Francji.
Kielczanie mają problemy kadrowe. Do przechodzącego rehabilitację Krzysztofa Lijewskiego, który nie pojechał do Francji i trenuje indywidualnie w Kielcach, dołączyło aż czterech zawodników - trzej rozgrywający: Karol Bielecki, Piotr Chrapkowski i Tomasz Rosiński oraz prawoskrzydłowy Tobias Reichmann. Ten pierwszy ma problem z rzucającą ręką, Chrapkowski narzeka na uraz mięśnia czworogłowego uda, a "Rosa" ma problem z barkiem. Natomiast Niemiec lekko podkręcił kostkę.

Tylko on z tego grona wystąpił we wczorajszym meczu o trzecie miejsce z Czechowskimi Niedźwiedziami. - Nie chcieliśmy w żaden sposób ryzykować pogłębienia się urazów, bo za tydzień zaczynamy ligę. Trudno powiedzieć, czy ci zawodnicy dojdą do siebie. Może tak być, że wszyscy zagrają w Szczecinie, ale o tym dowiemy się dopiero po badaniach [będą we wtorek - przyp. red.] - mówi portalowi kielce.sport.pl Tomasz Strząbała, drugi trener Vive Targi Kielce.

Oprócz kontuzji humory kielczanom popsuła również porażka w fazie grupowej turnieju z Montpellier. - Występ w finale i ewentualne zwycięstwo z PSG bardzo dobrze by nam zrobiło. Martwią nas początki meczów, bo po naszych błędach za łatwo dajemy rywalom odskoczyć. Tak nie może być, to my musimy narzucać swój styl gry, a nie gonić - dodaje asystent Talanta Dujszebajewa.

Więcej o: