Sport.pl

Zorman po porażce w Mannheim: Taka jest piłka ręczna...

- Taka jest piłka ręczna, dlatego jest to dyscyplina bardzo widowiskowa, że w kilka minut można rozstrzygnąć losy spotkania, rzucić kilka goli i odrobić straty - powiedział po porażce z ?Lwami? rozgrywający Vive Targi Uros Zorman.
Słoweniec przyznał, że on i koledzy nie zagrali w poniedziałkowy wieczór w SAP Arenie dobrego meczu. - Popełniliśmy za dużo błędów w ataku. W pierwszej połowie nie graliśmy też najlepiej w defensywie. Natomiast w bramce "Lwów" znakomicie spisywał się Nicklas Landin, jeśli spojrzeć w statystyki to był to zawodnik meczu w drużynie naszych rywali - ocenił.

"Lwy", zdaniem Zormana, zagrały także inaczej niż w pierwszym spotkaniu w Kielcach. - Zmienili trochę poruszanie się w obronie. Grali mniej do przodu w defensywie. W meczu z Rhein-Neckar Lowen różnicę stworzyły nasze niewykorzystane sytuacje do zdobycia bramki. Mieliśmy okazję, ale niestety nie wykorzystywaliśmy wszystkich. Jesteśmy bardzo zawiedzeni po tym meczu - stwierdził.

Kieleckiemu zespołowi do awansu do 1/4 finał Lig Mistrzów zabrało jednego gola. - Taka jest piłka ręczna, dlatego jest to dyscyplina bardzo widowiskowa, że w kilka minut można rozstrzygnąć losy spotkania czy rzucić kilka goli i odrobić straty. Ta sztuka udała się w poniedziałek naszym rywalom - przyznał.

Doświadczony rozgrywający uważa jednak, że kielczanie nie mogą zbyt długo rozpamiętywać porażki w Mannheim, ale skupić się na tym co ich jeszcze czeka w tym sezonie. - Szkoda, że nie udało nam się awansować dalej... Teraz rozjedziemy się na zgrupowania, ale już za kilka dni czekają nas zmagania o Puchar Polski. Przed nami ważne cele i teraz na tym musimy się skupić - podsumował.

Więcej o: