Sport.pl

Vive po horrorze lepsze od "Lwów". Genialny mecz Lijewskiego i Zormana! [ZDJĘCIA]

Vive Targi Kielce po pełnym niesamowitych zwrotów akcji meczu wygrywa u siebie z niemieckim Rhein-Neckar Lowen 32:28. Rewanżowy pojedynek w poniedziałek 31 marca w Niemczech.
Zgodnie z zapowiedziami przed pierwszym gwizdkiem odbyła się miła uroczystość - pożegnanie trenera Bogdana Wenty. Były kielecki szkoleniowiec dostał od zarządu klubu kwiaty i upominek. A kibice skandowali "Bogdan Wenta, Bogdan Wenta" i głośno klaskali. - Bardzo Ci za wszystko dziękujemy, za te wszystkie sukcesy, które z nami zdobyłeś. Jesteś tutaj zawsze mile widziany - powiedział Bertus Servaas, prezes Vive Targi Kielce.

A potem zaczęły się sportowe emocje. Początek meczu godny dwóch czołowych drużyn Ligi Mistrzów - bardzo wyrównany. Po sześciu minutach był remis 3:3, ale wtedy kielczanie wrzucili swój szósty bieg - po kilku błędach rywali i niecelnych rzutach mogli wyprowadzać kontrataki i zdobyli cztery bramki z rzędu (7:3).

Mistrzowie Polski przez pierwsze dwadzieścia minut koncertowo grali w obronie oraz ataku pozycyjnym. Dość powiedzieć, że pierwszy nieskuteczny rzut oddali dopiero w 24. minucie (Ivan Cupić), a wcześniej nie pomylili się w aż piętnastu próbach! Nic zatem dziwnego, że w 21. minucie gospodarze dowodzeni przez znakomicie rozgrywającego Urosa Zormana (już pięć asyst w pierwszej połowie) oraz skutecznych Michała Jureckiego i Krzysztofa Lijewskiego (podobać się mogły ich piękne rzuty z drugiej linii lub dynamiczne wejścia w strefę Niemców) prowadzili już 15:7.

Wtedy jednak mieli zadyszkę do końca tej części gry. Na chwilę na ławce usiadł Uros Zorman i rozegranie Vive Targi Kielce nie było już tak skuteczne. Goście natychmiast to wykorzystali i zdobyli cztery gole z rzędu. Po kończącym pierwszą połowę gwizdku sędziów Krzysztof Lijewski tylko z niedowierzaniem popatrzył na tablicę i pokręcił głowę. Jakby nie mógł uwierzyć, że wraz z kolegami tak szybko stracili wysoką przewagę.

Drugą połowę kielczanie zaczęli fatalnie - mieli kilka błędów w ataku oraz nieskutecznych rzutów. W efekcie w 38. minucie konsternacja na trybunach, bo Niemcy doprowadzają do remisu 19:19. Od tego momentu kielczanie znów super zaczęli bronić i po trzech golach z rzędu wyszli na 23:20. Jeden z kluczowych momentów końcówki miał miejsce w 51. minucie. Wtedy gospodarze, grając w osłabieniu, zdobyli dwie bramki - najpierw Piotr Chrapkowski po rzucie z drugiej linii, a potem fantastycznie po raz kolejny w meczu zachował się Krzysztof Lijewski. Rozgrywający Vive trafił z kontry po cudownym dograniu Zormana.

180 sekund przed końcem trafia Harbok i jest tylko 29:27. Ale dwa ostatnie ciosy oddaje Vive - najpierw Lijewski, a na koniec Chrapkowski.

Vive Targi Kielce - Rhein-Neckar Lowen 32:28 (17:13)

Vive Targi Kielce: Szmal - Lijewski 9, Jurecki 4, Zorman 4, Cupić 4, Bielecki 4 (4), Chrapkowski 4, Strlek 1, Aginagalde 1, Musa 1, Grabarczyk, Rosiński, Buntić, Jachlewski. Kary: 8 minut.

Rhein-Neckar Lowen: Landin, Stojanović - Groetzki 7, Gensheimer 6, Pettersson 5, Myrhol 3, Harbok 2, Du Rietz 2, Schmid 2, G. Guardiola, Manojlović, Sigurmannsson, I. Guardiola. Kary: 8 minut (czerwona kartka Manojlović - 60. minuta)

Przebieg - I połowa: 3:3, 7:3, 8:4, 9:5, 10:6, 13:6, 13:7, 15:7, 15:9, 16:12, 17:12, 17:13. II połowa: 17:15, 19:15, 19:19, 20:19, 20:20, 23:20, 23:22, 24:22, 24:23, 26:23, 26:24, 28:24, 28:26, 29:26, 29:27, 31:27, 31:28, 32:28.

Więcej o:
Komentarze (2)
Vive po horrorze lepsze od "Lwów". Genialny mecz Lijewskiego i Zormana! [ZDJĘCIA]
Zaloguj się
  • gromek1

    Oceniono 13 razy 9

    proszę kasujcie tych gó...zjadów spamerów typu:
    monikarojewska i anetixx602

  • waldek44844

    Oceniono 5 razy 3

    anetixx602 upadl na głowe uszkodzil sieczke i zglupial do reszty!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX