Vive ze Strlekiem gra w Głogowie. Dwa kroki do powtórzenia sezonu... 2009/2010

Ostatni sprawdzian formy Vive Targi Kielce przed hitowym meczem 1/8 finału Ligi Mistrzów z Rhein-Neckar Löwen. We wtorek mistrzowie Polski zagrają na wyjeździe z Chrobrym Głogów (godz. 18).
Podopieczni Talanta Dujszebajewa już po dziewiętnastu kolejkach i ubiegłotygodniowym zwycięstwie z Orlen Wisłą Płock 34:26 (20:13) zapewnili sobie pierwsze miejsce po rundzie zasadniczej. Wciąż jednak mają o co grać. Po raz pierwszy od czterech lat mają bowiem szansę na wygranie wszystkich meczów przed fazą play-off (po meczu w Głogowie zagrają u siebie z Gwardią Opole). Ostatni raz dokonali tego w sezonie... 2009/2010 za kadencji Bogdana Wenty.

Od tamtej pory w trzech kolejnych sezonach zdarzały im się pojedyncze potknięcia lub wpadki. W sezonie 2010/2011 przegrali dopiero w ostatniej kolejce u siebie z odwiecznym rywalem z Płocka 29:32, a potem przegrali nawet z "Nafciarzami" mistrzowski tytuł.

Porażka w ostatniej serii powtórzyła się w następnym sezonie. Tym razem sensacyjna w Zabrzu z ówczesnym Powenem 26:30. W ubiegłym sezonie kielczanie przegrali też tylko raz - na wyjeździe z Orlen Wisłą 25:32, ale już w ósmej kolejce. Od tamtej pory, czyli 10 listopada 2012 roku, nie zaznali smaku porażki na krajowym podwórku.

- Przed tym sezonem oprócz dubletu w Polsce i awansu do Final Four Ligi Mistrzów założyliśmy też sobie, że chcemy odnieść komplet zwycięstw w lidze. Cały czas dążymy do zrealizowania tego celu - mówi portalowi kielce.sport.pl Tomasz Rosiński, rozgrywający Vive Targi Kielce.

We wtorek mistrzowie Polski nie powinni mieć kłopotów w meczu wyjazdowym z szóstą drużyną PGNiG Superligi Chrobrym. W Głogowie odpoczywać będą hiszpański kołowy Julen Aginagalde oraz dwaj rozgrywający: Karol Bielecki oraz Grzegorz Tkaczyk. Do składu wraca też chorwacki lewoskrzydłowy Manuel Strlek.