Sport.pl

Bertus Servaas nie podjął decyzji. Myśli o rezygnacji?

Wciąż nie ma decyzji prezesa Bertusa Servaasa, jak poważne będą konsekwencje fatalnej gry Vive Targi Kielce w ostatnich tygodniach. Jak udało nam się dowiedzieć możliwy jest najgorszy scenariusz - czyli rezygnacja Holendra ze sponsorowania klubu.
Holenderski sternik kieleckiego klubu wciąż nie odbiera od Kielce.Sport.pl telefonu. Wyjechał z Kielc na kilka dni, a swoją decyzją dotyczącą przyszłości klubu ma podjąć dopiero po powrocie z urlopu (w środę albo w czwartek) wiceprezesa Mariana Urbana.

Udało nam się potwierdzić informacje, które zamieściliśmy w poniedziałkowym komentarzu, że główny problem tkwi wewnątrz drużyny, komuś nie jest ze sobą po drodze i zupełnie nie funkcjonuje klubowe hasło: Gramy Razem. Rzeczywiście jest konflikt na linii polscy zawodnicy - obcokrajowcy. Chodzi o to, że zawodnicy z Bałkanów mieliby być faworyzowani przez trenera Bogdana Wentę, co oczywiście nie podoba się polskim zawodnikom. A przecież w składzie jest wielu znakomitych obecnych lub byłych kadrowiczów, którzy chcieliby więcej czasu spędzać na parkiecie. Z drugiej strony, broniąc trenera Wentę, dlaczego miałby obecnie stawiać np. na Grzegorza Tkaczyka czy Karola Bieleckiego, skoro Uros Zorman prezentuje się od nich dużo lepiej?

Jak rozwiąże ten problem Bertus Servaas? Niewykluczone, że ukarze cały zespół potężną karą finansową, ale znając też jego porywczość i skłonność do decyzji pod wpływem impulsu, można też spodziewać się nawet najgorszego - czyli rezygnacji Holendra ze sponsorowania klubu. To byłby prawdziwy cios dla kieleckiej piłki ręcznej, ale już kilka razy myślał nad taką decyzją - m.in. po konflikcie z kibicami Iskry Kielce.

Jeśli Servaas podejmie inną decyzję i znajdzie winnych konfliktów w drużynie, to pewnie rozwiąże z nimi umowy. Dlaczego? Wystarczy przytoczyć jego słowa po wygranym meczu w tym sezonie Ligi Mistrzów z Orlen Wisłą Płock. - To jest profesjonalny klub, nie ma czasu na sentymenty, każdy ma się starać i udowadniać, że zasługuje na grę. Kto się temu nie podporządkowuje i zacznie się obrażać, nie ma miejsca w zespole - mówił Kielce.Sport.pl.

Z drugiej strony nie można spodziewać się rozstania z kilkoma zawodnikami, bo przecież okienko transferowe jest zamknięte i ciężko byłoby znaleźć wolnych i klasowych piłkarzy, którzy mogliby ich zastąpić.

Trudno przypuszczać, by Servaas zwolnił Bogdana Wentę. - Mamy bardzo dobrego trenera, najlepszego w Polsce. Bogdan jest też moim zdaniem w czołówce najlepszych szkoleniowców świata. Dlatego jestem dumny, że prowadzi nasz zespół - mówił w lutym Holender.

A potem prowadzone przez Wentę Vive Targi Kielce awansowało do Final Four Ligi Mistrzów. I teraz po trzech porażkach, ale wciąż otwartej drodze w Lidze Mistrzów, sternik mistrzów Polski miałby rozwiązać przedwcześnie umowę z 52-letnim szkoleniowcem? Z drugiej strony w sportach zespołowych zawsze mówi się, że w drużynie gwiazd za słabe wyniki odpowiada tylko trener.

W niedzielę Vive Targi Kielce zagra na wyjeździe mecz ligowy z Górnikiem Zabrze. Początek o godz. 18, transmisja w Polsacie Sport.

Więcej o:
Komentarze (1)
Bertus Servaas nie podjął decyzji. Myśli o rezygnacji?
Zaloguj się
  • alebyk

    Oceniono 10 razy 10

    Gospodarzem jest właściciel i kibice. Konflikt Polacy-obcokrajowcy jest całkowicie nieprofesjonalny. Nie mówiąc już o Sarvaasie jako Holendrze, Wenta jako profesjonalista i sam zresztą także były reprezentant Niemiec ma kwestie narodowościowe w dupie. Grać mają najlepsi i po to się ich kupuje. Oczekiwać forów za bycie Polakiem gdy podpisuje się kontrakt na pracę w mistrzowskiej firmie jest totalnie niepoważne.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX