Sport.pl

W Głogowie warto zwrócić uwagę na: Prakapenia, czyli spec od karnych

Anton Prakapenia, to jeden z ważniejszych zawodników Chrobrego Głogów. Jest najskuteczniejszym snajperem swojego zespołu w tym sezonie.
25-letni Białorusin do Głogowa przyszedł przed rozpoczęciem tego sezonu. W ostatnich latach grał w czołowym zespole swojego kraju Mieszkowie Brześć. W letniej przerwie postanowił jednak zmienić klimat, bo nie był już zadowolony z czasu gry w białoruskim zespole. Miał ofertę z... francuskiego zespołu, ale ostatecznie związał się dwuletnim kontraktem z ekipą spod Dolnego Śląska.

Identyczną umowę podpisał jego rodak, który występuje na pozycji kołowego Jurij Gromyko. - Co ciekawe, obserwowałem na kasecie wideo innego zawodnika, ale zauważyłem wyróżniającego się Antona i poprosiłem, by działacze się z nim skontaktowali. Przyjechał do nas z Jurijem na testy, sprawdzili się i bardzo się cieszę, że udało nam się ich pozyskać - mówi Krzysztof Przybylski, trener Chrobrego Głogów.

Prakapenia dysponuje bardzo dobrymi warunkami - ma 196 centymetrów wzrostu, występuje na pozycji lewego rozgrywającego, choć Przybylski przyznaje, że będzie też go próbował jako playmakera. W obronie najczęściej gra na pozycji numer dwa lub trzy. Ma dobry rzut z drugiej linii, jest silny fizycznie, potrafi zagrać z kołem oraz ze skrzydłem. Dotychczas jest najlepszym strzelcem drużyny - w dziewięciu meczach zdobył 49 bramek i zajmuje dziewiątą pozycję wśród najskuteczniejszych zawodników PGNiG Superligi [jedenasty z dwoma trafieniami mniej jest Gromyko - przyp. red.]. Jest też numerem jeden do wykonywania rzutów karnych (w dalsze kolejności są lewoskrzydłowy Marek Światała, prawoskrzydłowy Jakub Łucak oraz rozgrywający Tomasz Mochocki). - Jesteśmy z niego zadowoleni, choć wiadomo, że ma jeszcze mecze lepsze i gorsze. Posiada spore indywidualne umiejętności, brakuje mu jeszcze tylko trochę zgrania z zespołem. To jednak dla niego nowy klub, inne otoczenie, jeszcze musi się oswoić. Z początku był bardzo cichą osobą, a teraz można z nim porozmawiać, pośmiać się. Poprawił też język polski - dodaje trener Przybylski.

Prakapenia ma za sobą epizod w reprezentacji swojego kraju, ale obecnie nie jest powoływany.

Więcej o: