Liga ważna, ale chcą się pokazać w Europie. Sylwetka Azotów Puławy

Czwarty zespół minionego sezonu PGNiG Superligi w rozpoczętych rozgrywkach zamierza co najmniej utrzymać tę lokatę, a także powalczyć w europejskich pucharach.
W drużynie z Puław zaszło sporo zmian. Przede wszystkim Marcina Kurowskiego na ławce trenerskiej zastąpił Bogdan Kowalczyk. To już czwarty powrót tego szkoleniowca do Azotów.

- Budujemy zespół złożony z młodych graczy, więc potrzebujemy trenera doświadczonego, który zdoła to wszystko odpowiednio poukładać - uzasadnia decyzję o zatrudnieniu "Kowala" Jerzy Witaszek, prezes Azotów Puławy.

Do zespołu dołączyło czterech nowych zawodników, dwóch rozgrywających - Chorwat Marko Tarbochia z drużyny Maribor Branik i Adam Babicz (Stal Mielec) - skrzydłowy Adam Skrabania (Miedź Legnica) i reprezentacyjny bramkarz Litwy Vilius Rasimas. Nie zobaczymy już natomiast w barwach puławskiego klubu Dmitrija Afanasjeva, Michała Bałwasa, bramkarza Sebastiana Sokołowskiego i Dmytro Zinchuka.

W okresie przygotowawczym zespół spisywał się całkiem przyzwoicie.

- Jeśli chodzi o cele postawione przed drużyną na nadchodzący sezon, to najważniejszym z nich jest jej udział w finale rozgrywek Challenge Cup. Zaczynamy rywalizację od trzeciej rundy, a naszym pierwszym rywalem będzie turecka drużyna Ozel Idare IK z Ankary. Drugim zadaniem jest zajęcie minimum czwartego miejsca na koniec sezonu w lidze. Nie znaczy to, że wykluczamy walkę o miejsce na podium. Z pewnością ją podejmiemy - zapowiada Jerzy Witaszek.

W Kielcach jego zespół zagra mocno osłabiony. Zabraknie aż pięciu zawodników - czeskiego prawoskrzydłowego Jana Sobola, dwóch rozgrywających - Białorusina Artura Barzenkowa oraz nowego nabytku - Chorwata Marko Tarabochia. Dwaj ostatnio doznali tego samego urazu - złamali kość śródręcza. Z kontuzjami odniesionymi jeszcze w ubiegłym sezonie zmagają się też Paweł Grzelak oraz Mateusz Kus. - Będziemy bardzo osłabieni w Kielcach, bo zabraknie czterech podstawowych zawodników, którzy na pewno bardzo mogliby pomóc - mówi Witaszek.

 - Chcemy zagrać jak najlepiej potrafimy. Jest to nasz obowiązek. Ja mogę ze swojej strony zapewnić, że będę w pełni zaangażowany na ławce i spróbuje nakłonić zawodników do tego samego - przyznaje Bogdan Kowalczyk, trener Azotów Puławy.

Kadra zespołu

Bramkarze: 35. Rafał Grzybowski (ur. 1990, 193 centymetrów wzrostu, 89 kilogramów), 22. Maciej Stęczniewski (1973/208/110), 12. Vilius Rasimas (1989/196/105);

rozgrywający: 15. Adam Babicz (1985/192/88), 23. Artur Barzenkow (1987/203/98), 10. Krzysztof Łyżwa (1990/195/90), 21. Piotr Masłowski (1988/190/85), 19. Rafał Przybylski (1991/200/107), 18. Michał Szyba (1988/195/95), 14. Marko Tarabochia (1988/192/90), 6. Krzysztof Tylutki (1985/189/90),

skrzydłowi: 4. Paweł Ćwikliński (1985/178/84), 2. Paweł Kowalik (1991/193/94), 26. Przemysław Krajewski (1987/184/83), 13. Adam Skrabania (1985/182/89), 44. Jan Sobol (1984/188/84);

kołowi: 20. Paweł Grzelak (1987/200/110), 7. Mateusz Jankowski (1988/190/103), 11. Mateusz Kus (1987/200/100).

Trener: Bogdan Kowalczyk, II trener: Marcin Kurowski, trener bramkarzy: Piotr Dropek

Prezes: Jerzy Witaszek, wiceprezes: Grzegorz Piekarczyk.