Sport.pl

Nie potrafią, czy nie chcą? Sędziowanie w piłce ręcznej

Kto wie, jak potężna awantura mogłaby się rozpocząć już po zakończeniu meczu o trzecie miejsce w Lidze Mistrzów piłkarzy ręcznych, gdyby w ostatniej sekundzie świetny Czech Filip Jicha rzucił na kielecką bramkę kilkanaście centymetrów niżej. Ojcami zamieszania byliby wówczas portugalscy sędziowie, którzy podjęli niezwykle dziwną decyzję - pisze dziennikarz Kielce.Sport.pl Piotr Rozpara.
59. minuta i 46. sekunda meczu o trzecie miejsce rozgrywanego w Kolonii Final Four Velux EHF Ligi Mistrzów, Vive Targi Kielce gra ze słynnym niemieckim THW Kiel, obrońcą trofeum. Serb Momir Ilić właśnie z rzutu karnego trafił w poprzeczkę kieleckiej bramki, a trener mistrzów Polski Bogdan Wenta poprosił o czas. Dokładnie w tym samym momencie, co ponad cztery lata temu podczas pamiętnego meczu z Norwegią na mistrzostwach świata. Ale sytuacja jest inna. Wtedy było "dużo czasu" i reprezentacja Polski musiała zdobyć bramkę, by zagrać w półfinale mundialu (słynny rzut Artura Siódmiaka), teraz kielczanie prowadzą z mistrzem Niemiec 31:30 i są o krok od pokonania potęgi i zajęcia trzeciego miejsca wśród europejskich klubów.

Vive Targi Kielce wznawia grę na środku boiska, po kilku sekundach piłka trafia na lewe skrzydło do Manuela Strleka, którego powala na boisko Christian Sprenger. Sędziowie decydują z jakiegoś powodu, że piłka należy się drużynie THW Kiel, nie za bardzo nawet pokazując, co się stało. Nie ma nawet czasu na dyskusję, bo rywale szybko wznawiają grę. Po zamieszaniu z czerwoną kartką za faul taktyczny dla Denisa Bunticia mistrzowie Niemiec oddają jeszcze rzut, ale piłka ociera się o poprzeczkę i leci ponad bramką.

Piłka ręczna trudna do sędziowania

Przypominam tę sytuację dlatego, że w niezwykle szybkiej grze, jaką jest piłka ręczna, w niezwykle ważnych momentach takie decyzje arbitrów nie należą do rzadkości. Niestety. Piłka ręczna to dyscyplina niezwykle trudna do sędziowania z jednej strony, ale z drugiej pozwalająca na zdecydowanie różne interpretacje danego zdarzenia. Faul w ataku zawsze może zostać odgwizdany jako przewinienie obrońcy, i odwrotnie. Nie zawsze sędzia musi widzieć, czy zawodnik oddający rzut nie wszedł czasami w pole bramkowe rywala, czego robić nie wolno. Za to samo przewinienie można odesłać zawodnika drużyny X na ławkę kar, a gracza zespołu Y - nie. I nie ma czasu na tłumaczenie, dyskusje z sędziami. Bo ci zdania nie zmienią, a często jeszcze kończy się to karą dla gracza udowadniającego im swe racje.

Takich sytuacji jest mnóstwo. Pretensje do arbitrów Bogdan Wenta i niektórzy zawodnicy mieli w sobotę po przegranym półfinale z Barceloną. Mieli rację, bo para z Islandii spisywała się bardzo słabo, choć nie usprawiedliwia to faktu, że to nie przez sędziów kielczanie przegrali mecz o finał z Dumą Katalonii.

Wenta już składał protest

To nie potwierdzanie spiskowej teorii dziejów o niesprawiedliwych sędziach dla polskich drużyn, choć rzadko zdarza się, żeby trener narodowej reprezentacji po półfinale na mistrzowskiej imprezie pisał otwarty protest przeciwko sędziowaniu. A tak zrobił Bogdan Wenta po przegranym ponad trzy lata temu półfinale biało-czerwonych z Chorwacją na mistrzostwach Europy w Austrii. Prowadziła go ta sama norweska para, która w niedzielny wieczór sędziowała finał Ligi Mistrzów pomiędzy Hamburgiem a Barceloną. Niemcy wygrali po dogrywce 30:29.

Siedząc w weekend na trybunach Lanxess Arena, dziwne decyzje sędziowskie widziałem w każdym meczu, i to nie jedną. Ktoś powie: mylić się, ludzka rzecz. Zgoda. Szkoda tylko, że takie pomyłki zdarzają się też w kluczowych momentach najważniejszych pojedynków sezonów czy lat.

Kiedyś byłem zdania, że problem sędziów w piłce ręcznej to głównie polski problem. Nie tylko. Będąc w ostatnich latach na wielu imprezach europejskiej czy światowej rangi, widziałem na własne oczy decyzje arbitrów, które w osłupienie wprawiały nie tylko mnie. I wtedy zawsze zadaję sobie pytanie: podjęli taką decyzję, bo są słabi, czy po prostu taką mieli podjąć?



Czy uważasz, że sędziowie skrzywdzili Vive Targi w Final Four LM?
Więcej o:
Komentarze (11)
Nie potrafią, czy nie chcą? Sędziowanie w piłce ręcznej
Zaloguj się
  • agefim

    Oceniono 83 razy 77

    Plus za to zdanie o przegranym meczu z Barceloną. Tam nie sędziowie przegrali mecz, było za dużo błędów graczy. Część z nich to pewnie skutek decyzji sędziów, ale nie można się usprawiedliwiać tak, bo każdy kto mecz oglądał - wie jak było.
    A z resztą - przegrać w półfinale LM z Barceloną 5 bramkami, walcząc z nią 45minut na równi, będąc do tego debiutantem w F4 - to nie jest wstyd.

    W meczu z Kiel sędziowanie było katastrofalne. Jeśli macie znajomych Węgrów lub na Węgrzech, to popytajcie - oni szczególnie byli przez sędziów krzywdzeni (np. MKB Veszprem).
    Wiedziałem, że THW Kiel dostaje prezenty od sędziów. Dostawali z HSV i wiedziałem, że nas to także czeka.
    Dobrze, że wygrał lepszy, bo Kielczanie byli tego dnia lepsi na boisku i ten brąz należał się im. Piękne ukoronowanie całego sezonu. Szkoda, że sędziowie chcieli je popsuć.

    Coś z tym należy zrobić, bo komentarze "EHF Kiel, Gdzie Kiel nie może tam sędzia pomoże" nie są bezpodstawne.

    Ciekawe czy pan Vujin wie już, komu należało się Final Four :)

  • stanis44

    Oceniono 58 razy 56

    W osłupienie wprawiła mnie decyzja sędziów, gdy zawodnik niemiecki nieomal rozdarł koszulkę na naszym obrońcy / chciał go chyba "rozebrać"/, a sędziowie nie wiedzieć czemu odgwizdali faul właśnie na zawodniku niemieckim. Sędziowanie w piłce ręcznej jest makabryczne, zależy tylko od widzimisię panów z gwizdkiem.

  • bobescu

    Oceniono 53 razy 41

    Portugalscy drukarze rzeczywiście dali ciała - przede wszystkim nie powinni dopuścić, żeby Kielce odskoczyły na 7-8 bramek. Potem najzwyczajniej zabrakło czasu na dodruk.

  • elslovako

    Oceniono 40 razy 38

    Oglądałem oba mecze w hali, gdzie nie ma szans na obejrzenie powtórki danego zdarzenia i wszyscy ludzie tam zgromadzeni mają tylko jedną szansę na podjęcie decyzji. O ile w meczu z Barceloną pod koniec było dużo błędów sędziowskich, to ten mecz był przegrany z powodu naszej słabej gry. Ale druga połowa meczu z THW Kiel to było czyste drukowanie. Zawodnicy z Kilonii robili mnóstwo błędów kroków pod naszą bramką, nie raz popełniali faule w ataku które były odgwizdywane jako nasze. A sytuacja z cofnięciem 4 sekund to była jakaś porażka i według mnie (i prawdopodobnie całego młynu) powinna być rozpatrzona przez EHF jako rażący błąd sędziów - faule trzeba było odgwizdywać w trakcie meczu, a nie 15 sekund bo syrenie kończącej mecz. Współczuję znajomym z Veszpremu, z którymi rozmawiałem o tym, że sędziowie też ich pokrzywdzili, tylko że oni niestety odpadli. Nawet w węgierskiej telewizji używa się stwierdzenia "EHF Kiel". A, i gratulacje dla Hamburga, 1. miejsce zdecydowanie im się należało.

  • kibol1234567890

    Oceniono 13 razy 11

    tak czytam te komtentarze i przypomina mi sie sytuacja gdzie ten icha był fualowany przez chyba tkczyky dostał on za to 2 min w tym czasie icha zrobił chy ba z 5 o 7 krokow rzucił i był gol jeszcze wenta to pokazywał ze było 5 potem cupic dostal z łocia tez chu.. nic nie było a ten karny co miał byc remis to był faul w ataku reszty sobie nie przypominam bo było tego za duzo a tak na serio to kto daje taki mecz portugalczyka ni zebym sie smiał ale bez jaj nie ma jakich lepszych

  • petrrr1

    Oceniono 12 razy 10

    Tam było kilka takich dziwnych decyzji pod rząd w końcówce

  • roll

    Oceniono 16 razy 2

    Chciałeś kolego prześmiewczo a wyszło głupio.

  • zadym3

    Oceniono 125 razy -85

    Polska ogólnie skrzywdzona przez:
    - Ottona
    - Krzyżaków
    - Prusy
    - Rosję
    - Austrię
    - Hitlera
    - Stalina
    - Putina
    - Unię Europejską
    - Webba
    - Anonimowych sędziów w każdym przegranym meczu
    - Warunki atmosferyczne, geograficzne, polityczne
    Ogólne jesteśmy od zarania dziejów zawsze pokrzywdzeni na każdej płaszczyźnie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX