Filar obrony Barcelony: presja zwycięstwa będzie jednakowa

- Postawa Vive Targi Kielce nie jest w tym sezonie dla mnie żadną niespodzianką, bo prezes Bertus Servaas buduje mądrze klub od kilku lat i wreszcie dopiął swego - mówi Magnus Jernemyr, filar obrony FC Barcelony Intersport przed półfinałowym starciem Velux Ligi Mistrzów z Vive Targi Kielce. Mecz w sobotę o 15:15. Relacja na żywo na Sport.pl i w aplikacji Sport.pl Live.
Jego zespół dwa lata temu w Kolonii wygrał Ligę Mistrzów. W ubiegłym sezonie też był faworytem rozgrywek, ale niespodziewanie odpadł już w ćwierćfinale z duńską Kopenhagą. W tym sezonie "Duma Katalonii" jeszcze się wzmocniła, bo do drużyny dołączył przede wszystkim znakomity bramkarz Arpad Sterbik. I Katalończycy awansowali do Final Four i obok obrońcy trofeum - niemieckiego THW Kiel przewidywani są w walce w niedzielnym finale.

Zawodnicy mistrza Hiszpanii traktują te typy z dużą ostrożnością. - Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że jesteśmy faworytem meczu z Vive Targi Kielce i to na nas ciąży większa presja. Presja zwycięstwa będzie jednakowa. Szansę oceniam na 50 na 50. A tak naprawdę każda z tych czterech drużyn ma jednakowe szansę na triumf w finale - mówi Magnus Jernemyr.

Szwedzki znakomity środkowy obrońca (w ataku nie występuje w ogóle) nie jest też zaskoczony postawą kieleckiego klubu w tym sezonie. - Postawa Vive Targi Kielce nie jest dla mnie żadną niespodzianką, bo Bertus Servaas buduje mądrze klub od kilku lat i wreszcie dopiął swego - awansował do Final Four Champions League - dodaje Jernemyr.

36-letni zawodnik z uśmiechem na ustach odpowiada na pytanie, czy Barcelona znalazła sposób na lidera Vive Targi Kielce w ostatnich meczach Michała Jureckiego. - Analizowaliśmy materiał wideo, patrzyliśmy na jego zagrania, coś znaleźliśmy, ale oczywiście tego panu nie zdradzę (śmiech). Chcemy się skupić na swojej dobrej grze i wtedy powinniśmy osiągnąć dobry wynik - przyznaje.

Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live na iOS i na Androida