Dlaczego Vive pokona wielką Barcelonę [KORESPONDENCJA Z KOLONII]

Barcelona jest zdecydowanym faworytem i to na niej będzie ciążyć zdecydowanie większa presja. I w końcówce może nie wytrzymać napięcia. A to wielka szansa dla kielczan. Mecz w sobotę o 15:15. Relacja na żywo na Sport.pl i w aplikacji Sport.pl Live.
- Wierzę, że po raz czwarty wygram Ligę Mistrzów. Po to przyszedłem do Kielc, by ten plan osiągnąć i teraz mam na to szansę - mówił na piątkowym briefingu Uros Zorman, rozgrywający Vive Targi Kielce.

Jego zespół w sobotnie popołudnie może pokonać utytułowaną Barcelonę. Oczywiście będzie to prawdziwa wojna, pojedynek o każdy centymetr parkietu, w której żadna z drużyn nie odpuści do ostatnich sekund.

Dlaczego zespół Bogdana Wenty wygra po emocjonującej końcówce 23:22 i po decydującej bramce niesamowitego w tym sezonie Michała Jureckiego? Bo wierzę, że w końcówce właśnie kielczanie będą mieli stalowe nerwy. Oni już są małymi zwycięzcami tegorocznej edycji, bo awansowali po raz pierwszy w historii klubu do Final Four, a Barcelona jest zdecydowanym faworytem i to na niej będzie ciążyć zdecydowanie większa presja. I w końcówce może nie wytrzymać napięcia.

Vive wygra, bo ma też w swoim składzie wspomnianego Jureckiego, który w tym sezonie jest w wyśmienitej formie. W Lidze Mistrzów zdobywa niezapomniane, przepiękne bramki. Barcelona, owszem, ma znakomitego Siergieja Rutenkę, ale do jego dobrej gry wszyscy zdążyli się już przyzwyczaić. A popularny "Dzidziuś" może przechylić szalę na korzyść mistrzów Polski. Oczywiście niezbędna będzie pomoc wszystkich jego kolegów. Ale jestem przekonany, że każdy z kielczan da z siebie wszystko, bo dla niektórych z nich może to być ostatnia szansa awansu do Final Four Ligi Mistrzów.

Kolejny powód utwierdzający w przekonaniu, że kielczanie mogą wygrać z wielką "Dumą Katalonii" to fakt, że ta sztuka udała się w tym sezonie już dwóm drużynom. "Barca" nie dała rady niemieckiemu Füchse Berlin oraz Atletico Madryt. Ci ostatni pokonali ją nawet dwa razy - w ćwierćfinale Ligi Mistrzów oraz w finale Pucharu Hiszpanii. A Vive Targi Kielce jest zespołem lepszym od Atletico. Dlaczego ekipa Wenty nie miałaby zatem dać rady Barcelonie?