Wyjątkowa podróż Vive do Skopje. Czarter na Ligę Mistrzów

ATR 42 firmy Jetpartner - takim modelem samolotu Vive Targi Kielce w sobotę leci na historyczny mecz ćwierćfinałowy Velux EHF Champions League z Metalurgiem Skopje. Pierwszy pojedynek o awans do Final Four Ligi Mistrzów w niedzielę o godz. 17. Transmisja na kielce.sport.pl
Kielczanie po raz pierwszy w historii klubu na pojedynek pucharowy wybiorą się specjalnie wynajętym samolotem. Czeka ich przyjemna podróż - bezpośrednio z Warszawy do Skopje. Mają tam dotrzeć w dwie godziny i czterdzieści minut. Jak się dowiedzieliśmy, za taką formę transportu będą musieli zapłacić ok. 16 tys. euro.

- Autobus oczywiście jest tańszy, ale tak szybkie dotarcie do Skopje, rozegranie meczu i powrót do Polski są niezwykle ważne. Przecież za chwilę mamy mecz rewanżowy i musimy się do niego jak najlepiej przygotować - zaznacza Bogdan Wenta, trener Vive Targi Kielce.

Zawodnicy potwierdzają jego słowa. - Cieszymy się, że możemy polecieć do Skopje. To zdecydowanie lepiej niż jechać autokarem przez ponad dwadzieścia godzin. Nawet najlepszy poker nie zabiłby nam czasu, nie zmniejszył zmęczenia - podkreślał z uśmiechem Rastko Stojković, kołowy Vive Targi Kielce.

Kielczanie rozważali podróż do Skopje samolotem rejsowym. Wtedy jednak musieliby ruszyć z Warszawy lub Krakowa już w piątek i mieliby przesiadkę w Wiedniu. A w nieco skromniejszej wersji kolejny lot byłby tylko do Sofii. - Wtedy jednak czekałaby nas sześcio- lub nawet siedmiogodzinna podróż do Skopje. A dowiedzieliśmy się, że droga jest dość kiepska i jedzie się w trudnych warunkach - tłumaczy Radosław Wasiak, dyrektor mistrzów Polski.

Do Skopje czarterem oprócz zawodników, sztabu szkoleniowego oraz medycznego wybiera się też zarząd kieleckiego klubu. W sumie na pokładzie znajdzie się 27 osób.