Po Arce: Kapitalny Diaw, serducho Rymaniaka, pracowity Palanca [OCENY WYBORCZEJ]

Korona odniosła trzecie z rzędu zwycięstwo w Lotto Ekstraklasie, więc nic dziwnego, że najniższa nasza ocena to szóstka.
Tradycyjnie w skali 1-10.

Oceny za Arkę

Maciej Gostomski (90) - 7

Kolejny bardzo dobry występ byłego bramkarza Glasgow Rangers. Pokazuje, że decyzja trenera Tomasza Wilmana o zmianie między słupkami była strzałem w dziesiątkę.

Bartosz Rymaniak (90) - 7

Jego ambicję do gry i zaangażowanie bardzo cenimy. Fajnie włącza się do akcji ofensywnych, ale dośrodkowania wciąż go zawodzą.

Pepe Diaw (90) - 8

Z olbrzymią przyjemnością patrzymy na jego grę. Miał kilka świetnych przechwytów i odbiorów, wygrał mnóstwo pojedynków główkowych. Trochę odleciał przy próbie przelobowania wysokiego bramkarza Arki, ale to mu wybaczamy.

Radek Dejmek (90, Ż) - 7

Wreszcie doczekaliśmy się meczu bez błędu czeskiego stopera. Czyżby szły lepsze czasy dla kapitana Korony?

Ken Kallaste (90, Ż) - 6

Kilka razy spóźniony w defensywie. Stać go na dużo więcej, co pokazał choćby w Płocku.

Mateusz Możdżeń (90) - 6

W ofensywie daje Koronie taką jakość, jaką byśmy chcieli. Widać gołym okiem jednak, że pozycja defensywnego pomocnika mu nie odpowiada.

Marcin Cebula (54) - 6

Do momentu kontuzji stawu skokowego, bardzo jasna postać ofensywy Korony.

Nabil Aankour (90, asysta) - 7

Panowanie nad piłką i technika naprawdę godna pochwały. To właśnie on pięknie asystował głową przy golu Sekulskiego.

Siergiej Pilipczuk (90) - 6

Swoim doświadczeniem pomógł w środku pola. Grał mądrze.

Miguel Palanca (82) - 6

Wreszcie bardzo dużo pracował dla zespołu. Etatowy wykonawca stałych fragmentów gry, ale póki co, nie ma z tego efektów bramkowych.

Łukasz Sekulski (69, gol) - 7

Przez kilkanaście godzin był współliderem najskuteczniejszych zawodników Lotto Ekstraklasy. Niestety w niedzielę Vassiliew znów trafił.

Tomasz Zając (36) - 6

Jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy mecz w Koronie. Waleczny, popisał się też kilkoma udanymi dryblingami. Dał sygnał, że można na niego liczyć.

Dani Abalo (8) i Vladislavs Gabovs (21) - grali zbyt krótko, by ich ocenić