Górnik szykuje na Koronę specjalne warianty gry

Piłkarze Górnika jeszcze w tym roku w ekstraklasie nie wygrali, ale porażki też nie ponieśli. - Mecz z Koroną jest znakomitą okazją, aby to zmienić, oczywiście na plus - mówi Jakub Drzewiecki, rzecznik prasowy Górnika Łęczna przed sobotnim pojedynkiem z Koroną.
Mecz w Łęcznej będzie potyczką sąsiadów z tabeli, bo obie drużyny zgromadziły do tej pory taką samą ilość punktów - po 27. Kielczanie mogą się jednak pochwalić jedną tegoroczną wygraną. W ostatniej kolejce spotkań Korona pokonała na własnym boisku Lechię Gdańsk 4:2. W drużynie trenera Marcina Brosza znakomitą skutecznością strzelecką wykazał się Airam Cabrera. Hiszpan zaaplikował drużynie z Wybrzeża aż trzy gole, wprawdzie dwa padły z rzutów karnych, ale zawsze.

Trzeba też powiedzieć, że zespół kielecki dość pechowo przegrał pierwsze spotkanie po zimowej przerwie - z Pogonią w Szczecinie. Korona prowadziła już 2:0, by ostatecznie przegrać 2:3. W rundzie jesiennej łęcznianie wygrali w Kielcach 2:0, a gole strzelili Grzegorz Bonin i Grzegorz Piesio. - Zespół kielecki może być trudniejszym przeciwnikiem niż Wisła, ponieważ krakowianie grają bardziej otwartą piłkę - dowodzi na klubowej stronie internetowej Andrzej Rybarski, drugi trener Górnika. - Natomiast Korona, przynajmniej w dwóch ostatnich spotkaniach, pokazała futbol bardziej zamknięty. Zespół z Kielc bardzo dobrze broni na własnej połowie i wyprowadza groźne kontrataki. Musimy brać pod uwagę to jak gra przeciwnik, a zakładamy, że Korona może grać w taki sposób jak mówiłem i pod to się przygotowujemy. Nie ukrywam, że przygotowujemy na ten mecz kilka innych wariantów gry niż te, które stosowaliśmy do tej pory. Co się zaś tyczy spraw kadrowych, to pod znakiem zapytania stoi występ Tomasza Nowaka, natomiast trenują już z zespołem po wyleczeniu kontuzji Leandro i Maciej Szmatiuk i będą brani pod uwagę przy ogłaszaniu kadry meczowej na spotkanie z kielczanami.

Mecz Górnik Łęczna - Korona Kielce w sobotę o godz. 15.30.

Więcej o: