Sport.pl

Jeden na jeden: Tarasiewicz vs Wdowczyk

Dwaj wybitni piłkarze i rówieśnicy. W narodowych barwach zagrali łącznie 111 razy. Ryszard Tarasiewicz i Dariusz Wdowczyk - koledzy z boiska, dziś rywale na trenerskiej ławce.
Wielu obecnie biegających po murawach ekstraklasy zawodników może tylko pomarzyć o karierach, które były udziałem tej dwójki. Tarasiewicz - legenda Śląska Wrocław, jeden z najlepszych pomocników w historii polskiego futbolu, 58-krotny kadrowicz, podpora francuskiego AS Nancy. Wdowczyk - ikona i kapitan Legii Warszawa, obrońca dysponujący potężnym strzałem, 53 mecze w reprezentacji, jeden z najlepszych obcokrajowców w historii szkockiego Celticu Glasgow.

Tarasiewicz w rozmowie z "Wyborczą", tuż po objęciu pracy w Kielcach, pytany o - nie do końca wykorzystane - piłkarskie pokolenie lat osiemdziesiątych, mówił: - Gwiazdy to może za duże słowa, ale na pewno mieliśmy wiele indywidualności i chyba nie każdy potrafił ciągnąć wózek we właściwą stronę. Może jeden drugiemu, zamiast tworzyć zespół, chciał udowodnić, kto jest mocniejszy? Na pewno moje pokolenie nie wykorzystało swojego potencjału.

Po latach niewielu z ówczesnych gwiazd reprezentacji Antoniego Piechniczka, Wojciecha Łazarka czy Andrzeja Strejlaua z powodzeniem realizuje się w roli trenerów. W ekstraklasie dziś pracują tylko Tarasiewicz i Wdowczyk (do niedawna Jan Urban). Pierwszoligową Olimpię Grudziądz prowadzi Dariusz Kubicki, a bramkarzy Zagłębia Lubin szkoli Jarosław Bako. Pozostali trzymają się raczej z dala od dużego futbolu. - Nie wszyscy z tamtej ekipy zostali przy piłce. Dlatego cieszą takie spotkania jak z Darkiem. Zawsze miło, gdy kolega, z którym kiedyś spotykało się na boisku, jest trenerem - podkreśla szkoleniowiec Korony.

I przyznaje, że trenerskie konfrontacje z Wdowczykiem mają dla niego specjalny smak. - Często powtarzam moim piłkarzom, że choć piłka to gra zespołowa, to w każdej strefie boiska spotykasz zawodnika, z którym wchodzisz w pojedynki jeden na jeden i bezpośrednio rywalizujesz. My z "Wdowcem" kiedyś często graliśmy "na siebie" na murawie, a potem przenieśliśmy tę rywalizację na trenerską ławkę. Przy każdej okazji jest dodatkowa motywacja, bo jeden drugiego chce ograć - podkreśla.

Podczas ich ostatniej konfrontacji górą był Tarasiewicz. W maju, jako szkoleniowiec Zawiszy Bydgoszcz, wygrał w Szczecinie z Pogonią Wdowczyka 2:1. Czy były kolega z reprezentacji już zapowiedział rewanż w Kielcach? - Nie jestem wielkim zwolennikiem rozmów telefonicznych, więc raczej nie wydzwaniamy do siebie przed meczami. Ale gdy spotkamy się na stadionie na pewno będzie okazja miło porozmawiać - mówi trener Korony.

Początek starcia na Kolporter Arenie o godz. 18. Na żywo na Sport.pl, relacja oraz pomeczowe komentarze tuż po końcowym gwizdku na Kielce.sport.pl.

Więcej o: