Zawisza przegrywa w pucharach przed meczem z Koroną, ale nie rozczarował

Od wyjazdowej porażki 1:2 z belgijskim Waregem rozpoczęli swój udział w kwalifikacjach Ligi Europy piłkarze Zawiszy Bydgoszcz, niedzielnego rywala Korony Kielce na inaugurację ekstraklasy.
Mecz w Waregem, nie licząc startu w Pucharze Intertoto (w 1993 r.), był dla Zawiszy debiutem na europejskich boiskach. W starciu z czwartą w poprzednim sezonie drużyną belgijskiej ekstraklasy bydgoszczanie nie byli faworytem. Trener Jorge Paixao w porównaniu z wygranym pojedynkiem o Superpuchar Polski (z Legią 3:2) dokonał dwóch roszad w składzie. Jedna była wymuszona. Dochodzącego do siebie po wstrząśnieniu mózgu Pawła Strąka zastąpił młody, 18-letni Korneliusz Sochań. Na skrzydle za Portugalczyka Alvarinho zagrał nowy nabytek Zawiszy Brazylijczyk Wagner. Bydgoszczanie spotkanie rozpoczęli spokojnie, ale szybko zostali skarceni. Już w 6. minucie z rzutu rożnego dośrodkowywał Theo Bongonda, a Steve Colpaert pokonał Grzegorza Sandomierskiego. Na szczęście utrata gola nie podłamała naszych piłkarzy. Niespełna siedem minut później świetne podanie Jakuba Wójcickiego wykorzystał Kamil Drygas i było 1:1. Belgowie bardzo szybko chcieli odpowiedzieć. I niemal im się to udało. Jednak Sandomierski w ładnym stylu obronił strzał Ibrahima Conte. Świetną okazję miał też Zawisza. Niestety, Wagner przegrał pojedynek z bramkarzem Waregem. Kiedy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się remisem, gola dla gospodarzy zdobył Glynor Plet, który wykorzystał prosty błąd defensywy Zawiszy. Po zmianie stron na boisku dominowali Belgowie, którzy zmarnowali kilka okazji do podwyższenia prowadzenia. W Zawiszy aktywny był Bernardo Vasconcelos, ale jego strzały były blokowane.

W niedzielę Zawisza na inaugurację T-Mobile Ekstraklasy zagra u siebie z Koroną Kielce. Początek spotkania o godz. 15.30.

Zawisza: Sandomierski - Ziajka, Micael, Nawotczyński, Silva (45. Petasz) - Luis Carlos, Sochań (76. Geworgian), Drygas, Wójcicki (56. Kadu), Wagner - Vasconcelos.