Ryszard Tarasiewicz po sparingach: To co widziałem napawa optymizmem

- Jestem zadowolony. Wykonaliśmy bardzo dużą pracę przez ostatni tydzień. Było sporo zaległości motorycznych, ale piłkarze zagrali po 90 minut i pokazali, że idziemy w dobrym kierunku - ocenił pierwsze gry kontrolne Korony trener Ryszard Tarasiewicz.
W sobotę kielczanie wygrali 3:2 z BKS-em Bielsko-Biała oraz 2:1 z Rakowem Częstochowa. Trener Tarasiewicz dał szansę występu niemal wszystkim zawodnikom w kadrze. I był zadowolony z postawy swoich podopiecznych.

- Mile mnie zaskoczyli, zagrali w dobrym rytmie. Zwycięstwa zawsze pozytywnie wpływają na morale zespołu. Ale mnie cieszy przede wszystkim jakość gry. Zmieniliśmy charakter pracy, mocno popracowaliśmy fizycznie, ale to co zobaczyłem w tych dwóch pierwszych meczach napawa optymizmem - podsumował kielecki szkoleniowiec.

Dobre recenzje zebrali również testowani zawodnicy: Brazylijczyk Leandro Messiasa Dos Santosa, Marokańczyk Nabil Aankoura, Iworyjczyk Boliguibii Moussy Ouattary. - Nabil ma dużą swobodę w grze jeden na jeden. Moussa dobrze operuje lewą nogą, jest dynamiczny, wygrywa sporo pojedynków główkowych. Leo też na lewej obronie udowodnił, że ma spore możliwości. Zdenek bronił tylko 45 minut, bo wciąż jest związany umowę z innym klubem [czeski bramkarz już opuścił zgrupowanie - przyp. red.] - ocenił Tarasiewicz.

Czy to oznacza, że testowani obcokrajowcy mają szansę podpisać kontrakty z Koroną? - Cały czas im się przyglądamy. Każdy ma swoje umiejętności i teraz jest kwestia rozpatrzenia tego pod kątem idei i filozofii prowadzenia zespołu - stwierdził 52-letni szkoleniowiec.

Pełną odpowiedź być może przyniesie trzeci sparing na obozie w Rybniku. W środę o godz. 17 Korona zagra z pierwszoligowym GKS-em Tychy.