Trener rezerw Korony: Zebrała się bardzo fajna i pracowita grupa

- Myślę, że pierwszy zespół, z niektórych tych chłopców będzie miał wkrótce naprawdę sporo pociechy - mówi o swoich podopiecznych z zespołu rezerw Korony trener Sławomir Grzesik.
Młodzi kielczanie mają za sobą debiutancki sezon spędzony w trzeciej lidze. W ostatnim meczu przegrali 0:1 wyjazdowe derby z KSZO 1929 Ostrowiec i ostatecznie zakończyli rozgrywki na dziewiątym miejscu. Ale i tak mogą je uznać za udane. W 34 meczach zdobyli 47 punktów (bilans: 12 zwycięstw, 11 remisów i 11 porażek). Korona dysponując jednym z najmłodszych zespołów w stawce przez zdecydowaną część sezonu plasowała się w górnej połówce tabeli.

- Mamy bardzo młody zespół, który stale chce się rozwijać. W derbach przegraliśmy, ale mam nadzieję, że ta porażka da nam tylko mocnego kopa na przyszłość - mówi trener Grzesik. Szkoleniowiec kieleckich rezerw przyznaje, że większość porażek była wynikiem sporych rotacji w składzie. - U nas gra opiera się przed wszystkim na bardzo młodych chłopakach oraz zawodnikach, którzy dołączali z pierwszego zespołu. Rotacja była bardzo duża. Druga drużyna jest jednak bezpośrednio zależna od pierwszej - podkreśla Grzesik.

W ekstraklasowym zespole po sezonie nie będzie brakowało zmian, w ekipie rezerw trzon drużyny ma zostać utrzymany. - Mam wstępne zapewnienie od prezesa Paprockiego, że ten zespół będziemy starali się zostawić. Bo zebrała się naprawdę bardzo fajna i pracowita grupa ludzi. Czasem mam kłopot w drugą stronę. Planuję im odpuścić trening, a oni mnie namawiają, żeby jednak zrobić zajęcia. Cały czas robią postępy. Jak dojdzie do tego trochę więcej siły fizycznej, to jestem pewien, że w kolejnym sezonie będzie jeszcze lepiej. Myślę, że pierwszy zespół, z niektórych tych chłopców będzie miał naprawdę sporo pociechy - twierdzi Sławomir Grzesik.

Stoper Michał Wrześniewski, pomocnik Maciej Załęcki i napastnik Michał Przybyła już zostali na stale dołączeni do ekstraklasowej kadry. Udany sezon mają za sobą także obrońca i kapitan zespołu Mateusz Zawadzki oraz pomocnicy Jakub Kotarzewski i Michał Stachura.