Sport.pl

W Koronie nie chcą Niemców? "Wyjechali w takim przekonaniu"

Oddala się perspektywa sprzedaży 51 procent akcji Korony. Podczas sobotniego meczu ze Śląskiem Wrocław doszło do rozmów z właścicielami Hanseatisches Fussball Kontor. Optymizmu, podobnie jak postawa drużyny na boisku, nie przyniosły.
- Rozmawialiśmy kilka godzin i jest niestety sporo problemów. Myślę, że Niemcy wyjechali w przekonaniu, że nie bardzo ich tu chcemy... Poza prezydentem i prezesem, to wszystkie fakty mówią, że są tu niechętnie widziani - mówi prezydent Kielc Wojciech Lubawski.

Ich zdaniem atmosfera wokół Korony nie sprzyja zmianom. Uważają, że w drużynie jest m.in. grupa zawodników, która w obawie przed utratą miejsca w składzie, celowo gra słabo. - Nie chcę mówić o nazwiskach, ale mecz ze Śląskiem pokazał sporo rzeczy - dodaje Lubawski.

Negocjacje z niemieckim partnerem zostały zawieszone. Obie strony ponownie mają się spotkać za trzy tygodnie. - Daliśmy sobie trochę czasu do namysłu. Choć tak ustaliliśmy jeszcze przed meczem, bo po nim Niemcy wyszli mocno zniesmaczeni i już nie rozmawialiśmy - przyznaje prezydent Kielc.

Teraz w telefonicznym kontakcie z inwestorami ma być prezes Marek Paprocki. - W każdej chwili zadeklarowali swój przyjazd, ale najpierw musimy uporać się z naszymi problemami. Ustalenia w styczniu były takie, że znacząco zmieniamy funkcjonowanie klubu, jego filozofię. Ich zdaniem praktyki, które my uprawiamy nie przyniosą sukcesu. Mają uwagi do trzech umów z zawodnikami, które zawarł poprzedni prezes - twierdzi Lubawski.

Tak jak informowaliśmy, chodzi o przedłużenie przez Tomasza Chojnowskiego w tajemnicy kontraktów ze Zbigniewem Małkowskim i Pawłem Sobolewskim oraz ustalenia prowizji dla menadżera przy ewentualnej sprzedaży Michała Janoty. - Musimy odstąpić od tych umów, to jest w tej chwili priorytet. Pomijając już logiczność przedłużania kontraktów z tak zaawansowanymi wiekowo zawodnikami, to PZPN uważa, że zostały one podpisane niezgodnie z prawem. Myślę, że władze związku zmuszą piłkarzy i ich menadżerów, żeby się z tego wycofali - uważa Lubawski.

Ale choć obu z powodów kontuzji zabrakło w meczu ze Śląskiem, to ich koledzy na boisku na pewno nie rozwiali wątpliwości Kaia-Volkera Langhinrichsa i Jörga Zeitza o słuszność inwestycji w Koronę. Kielczanie na finał rozgrywek doznali najwyżej porażki w sezonie (1:5) i zakończyli go na bardzo słabym 13. miejscu. A zatem wyrównali swój "wyczyn" z 2011 roku. - Liczyliśmy, że uda się wygrać i zająć 11. miejsce, ale niestety tak się nie stało. Teraz musimy to wszystko przeanalizować i przebudowywać zespół na nowy sezon - mówi prezes Marek Paprocki.

Pierwsze oficjalne decyzje po słabym sezonie zostaną ogłoszone w poniedziałek.

Więcej o:
Komentarze (13)
W Koronie nie chcą Niemców? "Wyjechali w takim przekonaniu"
Zaloguj się
  • abrazo

    Oceniono 56 razy 46

    Cóż, w piątek służbowe audi popędziło przez Szczepaniaka o 20:40 zapewno do hotelu na spotkanie z nimi.. popędziło po dziurawej jak sito drodze gorszej niż w średniowieczu, z trawą sięgającą 1,5 metra, równą dachom samochodów jadących..
    Jakbym tu zobaczył tak miasto gospodarzone, zapuszczone to też bym wyjechał bez żadnych chęci robienia interesów z nimi.

  • malgojb

    Oceniono 39 razy 35

    Skoro sami zawodnicy nie chcą działać dla dobra zespołu to czas by taki zespół rozwiązać:/

  • Rafał Platek

    Oceniono 24 razy 22

    Proponuje referendum jak w Krakowie donośnie finansowania korony z finansów miasta.
    Można podłączyć pod wybory samorządowe i raz na zawsze zamknąć te przekręty z koroną i ludźmi robiącymi przekręty. Co Wy na to ?

  • janek_z_janek

    Oceniono 16 razy 14

    Czy Kielczanie dalej będą tolerowali tego buca ?

  • mm_pisze

    Oceniono 15 razy 13

    Bzdura. Jak jedna przegrana może decydować o poważnych transakcjach.
    Ludzie rozejrzyjcie się. Kielce jest niczym wielka wiocha. Niemcy doskonale sobie zdają sprawę ile mogą wyciągnąć kasy z kibiców i wątpię, aby to była dla nich kusząca perspektywa.

  • akson1

    Oceniono 35 razy 13

    Inwestorzy? Sponsorzy? A po co nam oni?
    Są kościoły, są pieniądze na pensje urzędników i radnych, lekką ręką w kilka lat można wydać 40 mln na Koronę (bo po co na przedszkola, chodniki, a już nie daj Boże tereny pod inwestycje), to po co to zmieniać? Nie będzie Niemiec pluł na w twarz swoimi dojczełrasami.

    Parafrazując wypowiedź sprzed kilunastu lat:
    Nie jest ważne, czy w Kielcach będzie kapitalizm, wolność słowa, czy będzie dobrobyt – najważniejsze, aby Kielce były katolickie.

  • atomm

    Oceniono 12 razy 10

    Lubawski nie opowiadaj banialuk tylko przestać wyrzucać nasze pieniądze na ten korupcyjny klub.
    Kilka procent z tego budżetu wystarczy na szkolenie młodzieży i tylko to jest potrzebne.
    Seniorski klub ma się sam utrzymywać!!

  • Jan Kos

    Oceniono 5 razy 5

    "w drużynie jest ... grupa zawodników, która w obawie przed utratą miejsca w składzie, celowo gra słabo"
    Że co? to oni mają dożywotnie umowy z Koroną? W kontrakcie mają to, że zawsze wyjdą w składzie? Nie można ich na ławkę posadzić, albo dać zupełnie do rezerwy?
    A może to są już i tak najlepsi piłkarze?

  • wichura

    Oceniono 4 razy 4

    Co za głupoty... Uzależnianie inwestycji w klub od porażki w jednym, o niczym nie decydującym meczu to myślenie rodem z podstawówki (wczesnej, max. 4 klasa). Jeśli chcą kupić - to kupią (tylko wynajdą sto mankamentów, "pokręcą nosem", powyjeżdżają obrażeni, "zewrą" rozmowy - wszystko, by obniżyć cenę lub wytargować jakiś ekstra bonus). A wynik z boiska? Zapewniam was, że bardziej interesują ich inne wyniki :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX