Sport.pl

Korona osłabiona przed meczem z Jagiellonią. W poniedziałek nie trenował Małkowski

Bez dwóch podstawowych zawodników zagra Korona w sobotnim spotkaniu w Białymstoku z Jagiellonią. Obie absencje spowodowane są kartkami.
W meczu z Zawiszą Bydgoszcz (1:1) swoją czwartą żółtą kartkę w sezonie obejrzał dobrze spisujący się w ostatnich tygodniach obrońca Piotr Malarczyk (za przepychankę po gwizdku na przerwę z napastnikiem gości Bernardo Vasconcelosem).

W Białymstoku zabraknie również pomocnika Sergeja Pilipchuka. 29-letni Ukrainiec w 74. minucie dwiema wyprostowanymi nogami zaatakował na środku boiska Łukasza Nawotczyńskiego i sędzia Paweł Gil bez wahania pokazał mu czerwoną kartkę. Niewykluczone, że na jednym meczu pauzy dla Pilipchuka się nie zakończy. Czy zabraknie go także w kolejnym z Pogonią Szczecin (28 marca o godz. 20.30 przy Ściegiennego) zdecyduje na swym najbliższym posiedzeniu Komisja Ligi.

Przeciwko Jagiellonii zagrożeni absencją w spotkaniu z "portowcami" będzie aż czterech kieleckich zawodników. Po trzy żółte kartki uzbierali dotychczas: obrońca Radek Dejmek, pomocnicy Jacek Kiełb i Paweł Sobolewski oraz napastnik Maciej Korzym.

Poza wykartkowaną dwójką trener Jose Rojo Martin powinien mieć do dyspozycji wszystkich zawodników. Podczas poniedziałkowego treningu zabrakło wprawdzie Zbigniewa Małkowskiego (udał się na badanie USG mięśnia uda, po tym jak przy jednej z interwencji ucierpiał w starciu z Kamilem Drygasem), ale jego występ w sobotę nie jest zagrożony. We wtorek 36-letni bramkarz będzie już uczestniczył w zajęciach z drużyną.

W tym tygodni trener "Pacheta" zaaplikuje swoim podopiecznym po jednym treningu dziennie. We wtorek, środę oraz w czwartek kielczanie będą pracowali w godzinie meczu z Jagiellonią, a w piątek przed południem. Następnie po wspólnym obiedzie zespół wyjedzie do Białegostoku. Początek meczu z Jagiellonią w sobotę o godz. 15.30.

Więcej o: