Sport.pl

"Pacheta" przed Pogonią: nie możemy za bardzo uwierzyć w swoją moc

- Nie możemy myśleć, że już coś zrobiliśmy. Bo nie zrobiliśmy jeszcze nic. Wygrywanie cieszy, ale w każdym meczu trzeba udowadniać swą wartość - mówi przed spotkaniem w Szczecinie trener Korony Jose Rojo Martin.
Hiszpański szkoleniowiec - podobnie jak przed tygodniem z Jagiellonią Białystok (4:1) - znów może przebierać w zawodnikach. Poza wyłączonym do końca roku Kamilem Kuzerą ma do dyspozycji wszystkich piłkarzy. Z wyjątkiem oczywiście, przesuniętymi na własne życzenie do rezerw skrzydłowymi Łukaszem Sierpiną i Mateuszem Stąporskim. - U mnie zasady są proste: trzeba mnie słuchać i wykonywać rzeczy, których oczekuję. Tak jak w każdej innej pracy. Gra w rezerwach ma swój cel. Piłkarz musi zrozumieć pewne sprawy. Jeśli to zrobi, droga do powrotu zawsze jest wolna - wyjaśnia "Pacheta".

I jako przykład podaje Przemysława Trytko. 26-letni napastnik został oddelegowany do gry w rezerwach i w trzech trzecioligowych meczach zdobył pięć goli. Z Jagiellonią - już w ekstraklasie - zaliczył swe dwa premierowe trafienia dla Korony. - Te bramki w rezerwach pozwoliły mi zaistnieć. Od napastnika oczekuje się przede wszystkim goli, ja nie strzelałem i presja wzrastała. W trzeciej lidze odblokowałem się, forma poszła do góry i wreszcie strzeliłem też w ekstraklasie. Ale twardo stąpam po ziemi, wiem, że jeszcze mnóstwo pracy przed mną - podkreśla Trytko.

O taki sposób myślenia przed wyjazdem do Szczecina apeluje właśnie do swych podopiecznych Jose Rojo Martin. - Nie możemy myśleć, że już coś zrobiliśmy. Bo nie zrobiliśmy jeszcze nic. Wygrywanie oczywiście cieszy, ale w każdym meczu trzeba udowadniać swą wartość. Bez wysiłku zwycięstwa nie przyjdą, w każdym spotkaniu należy się poświęcić. Ale nie mówię tego, bo mam zastrzeżenia do pracy drużyny. Przeciwnie! Jestem niesamowicie zbudowany treningami w tym tygodniu. Widzę, że ten zespół z każdym dniem idzie do przodu - twierdzi "Pacheta".

Przeciwko Pogoni najprawdopodobniej zdecyduje się powtórzyć swe personalne wybory z meczu z Jagiellonią. A zatem z duetem stoperów Pavol Stano - Kamil Sylwestrzak, dwójką defensywnych pomocników Vlastimir Jovanović - Vanja Marković oraz oczywiście z Trytko na szpicy. - Przychodząc do Korony, miałem trochę inny plan gry, ale zaadaptowałem się do drużyny. Do stylu, w którym ten zespół czuje się najlepiej. Oni uwielbiają walkę. I to pokazują w ostatnich meczach. Z Jagiellonią udowodnili wielki charakter. Podnieśli się po straconym golu i strzelili cztery. Jestem dumny z piłkarzy - przyznaje Hiszpan.

I zapowiada, że równie ambitnie zespół zagra w Szczecinie. - Pogoń to bardzo dobry zespół. Z solidną obroną i skutecznym atakiem. Ale nie obawiamy się ich. Pod warunkiem, że zagramy jak w ostatnim meczu. A wierzę, że tak właśnie będzie - dodaje.

Początek meczu w Szczecinie w sobotę o godz. 15.30. Na żywo na Sport.pl relacja oraz pomeczowe komentarze tuż po końcowym gwizdku na Kielce.sport.pl.

Więcej o: