Sport.pl

"Pacheta" po porażce z Legią: za ten wynik biorę pełną odpowiedzialność

- Mój zespół cierpiał w tym meczu. Nie widziałem, żeby cieszył się grą. Kibice, którzy przyszli na mecz, nie zasłużyli na to - powiedział po końcowym gwizdku trener Korony Jose Rojo Martin.
Hiszpański szkoleniowiec przyznał, że bierze pełną odpowiedzialność za porażkę 3:5 z mistrzem Polski. - Legia cały czas kontrolowała spotkanie. My zupełnie nie potrafiliśmy wejść w mecz w żadnym jego momencie. Brakowało nam odwagi. Przed nami wiele pracy, ale jestem przekonany, że ten zespół jeszcze urośnie. Mamy wystarczającą siłę, żeby grać interesującą piłkę - nie tracił nadziei "Pacheta".

Mniej optymistycznie na 90 minut przeciwko Legii patrzyli jednak jego podopieczni. - Wygrała drużyna zdecydowanie lepsza. Nie mamy co spuszczać głów, ale musimy tę lekcję przyjąć z pokorą. Jesteśmy w dołku i musimy się z niego jak najszybciej wydostać, zacząć łapać punkty i poprawić grę. Teraz nie ma jednak co gadać, tylko po prostu wziąć się do pracy. Piękne słowa punktów nam nie dadzą - stwierdził napastnik Przemysław Trytko.

Pomocnik Michał Janota. - Popełniliśmy zbyt dużo prostych błędów w obronie i Legia pięknie nas skarciła. Byliśmy optymistycznie nastawieni do tego meczu. Za bardzo jednak odkryliśmy się, a Legia przecież w piłkę potrafi grać. Mieliśmy być blisko siebie w obronie, nad tym pracowaliśmy przez cały tydzień, ale plan poszedł... Nawet nie powiem gdzie... Jesteśmy na ostatnim miejscu, ale jest na szczęście jeszcze trochę kolejek do rozegrania. Musimy się zebrać, pogadać ze sobą. Atmosfera w szatni nie jest za ciekawa, ale teraz musimy trzymać się razem - podkreślił strzelec pierwszego gola dla Korony.

Humor dopisywał natomiast opiekunowi gości Janowi Urbanowi. - Wiedzieliśmy, co nas czeka w Kielcach. Korona to zespół, który gra agresywnie. Ale teraz chcieli też pograć piłką, więc postanowiliśmy zagrać wysokim pressingiem. Często nie pozwalaliśmy grać Koronie od defensywy, zmuszaliśmy ich bramkarza do grania długich piłek. Zagraliśmy dobry mecz, strzeliliśmy dużo bramek. Trzeba jednak wyeliminować prezenty, które zrobiliśmy Koronie. Gospodarze znakomicie je wykorzystali - podsumował szkoleniowiec Legii.

Więcej o:
Komentarze (2)
"Pacheta" po porażce z Legią: za ten wynik biorę pełną odpowiedzialność
Zaloguj się
  • ttoorroo05

    Oceniono 2 razy 2

    Ja tez kiedys jak obrabialem bank,to przypadkowo zginal ochroniarz,ale biore to na siebie.

  • janusz-jurek

    0

    PANIE MECZETA POWINIEN SIĘ PAN PODAĆ DO DYMISJI MECZE TO NIE SPARINGI WIE PAN ŻE W KORONIE JEST PAN MARIONETKĄ W RĘKACH CHOJNY I KOBYŁY KTÓRZY CHCĄ ZATUSZOWAĆ SWOJĄ NIEUDOLNOŚĆ W POSZUKIWANIU SPONSORA ZNALEŻLI KOZŁA OFIARNEGO W OSOBIE PANA BYŁA BĘDZIE JEST KORONA MKS

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX