Trener Grzesik: tak bramek nie możemy tracić

- Mieliśmy w tym meczu niestety sporego niefarta. Jeśli już mieliśmy stracić bramki, to po akcjach rywala w drugiej połowie - powiedział Sławomir Grzesik, trener Korony Kielce po wyjazdowej porażce 0:2 z Lechem Poznań.
- Straciliśmy gole, których nie powinniśmy stracić. Te dwa gole sprezentowaliśmy Lechowi. Jeśli już mieliśmy stracić bramki, to po akcjach rywala w drugiej połowie. Mieliśmy w tym meczu niestety sporego niefarta. Bardzo chcieliśmy się gdzieś przełamać, ale nasza zła wyjazdowa passa wciąż trwa - przyznał Sławomir Grzesik.

Niepocieszeni po meczu byli też zawodnicy Korony. - Bardzo chcieliśmy wygrać dla trenera Leszka Ojrzyńskiego, ale niestety nie daliśmy rady. Zobaczymy co teraz będzie się działo w klubie, na razie nikt z nami jeszcze nie rozmawiał, ale słyszymy, że może być trener zza granicy. Dla nas to przede wszystkim zmiana językowa i komunikacji z trenerem - stwierdził pomocnik Artur Lenartowski.

Rozczarowany po swym debiucie w tym sezonie był bramkarz Wojciech Małecki. - Pierwsze pechowe wybicie trochę mnie zdeprymowało i do przerwy miałem kilka nienajlepszych interwencji. W drugiej połowie na szczęście udało już mi się zagrać lepiej i kilka razy pomóc drużynie. Znów tracimy bramki po swoich błędach - dodał 22-latek.

Po końcowym gwizdku odetchnąć mógł za to opiekun gospodarzy Mariusz Rumak. - Mecz może nie był najpiękniejszy, ale nie o to dzisiaj chodziło. Za nami trudne dni i cieszę się, że udało się wygrać. Tak jak na transparencie, który dziś wisiał na trybunach, walczymy, wygrywamy i mam nadzieję, że odbudujemy zaufanie kibiców - stwierdził trener Lecha Poznań.

Więcej o: