Smuda po wygranej z Koroną: Równie dobrze mogliśmy przegrać 2:3

- Zwycięstwo cieszy, zwłaszcza w takich okolicznościach - przyznał Franciszek Smuda, trener Wisły, po wygranym meczu z Koroną Kielce 3:2.
- Równie dobrze mogliśmy przegrać 2:3, bo przecież "setę" miała drużyna z Kielc. Jej potrzebne jest zwycięstwo, bo dawno nie wygraliśmy - cieszy się Smuda. To był mecz pełen zwrotów. Pierwsza gola zdobyła Korona, ale Wisła wyszła na prowadzenie po dwóch pięknych golach Łukasza Garguły. Potem do wyrównania doprowadził Paweł Sobolewski, a w ostatniej minucie idealną okazję zmarnował Przemysław Trytko.

Wtedy z kontrą wyszła Wisła i zarobiła rzut karny. Wykorzystał go Michał Chrapek. - Wiedzieliśmy, że ważne jest pierwsze 30 minut, bo wtedy Korona będzie cisnęła. Chcieliśmy jak najdłużej grać piłką, by nie tylko biegać - przekonuje trener Wisły. Smuda przyznaje, że Chrapek nie był pierwszym wyborem, jeśli chodzi o strzelanie karnych. - Pierwszy był Rafał Boguski, a drugi Łukasz Garguła. Ich jednak już nie było na boisku, więc strzelał Michał - mówi Smuda.