W "Sielance", ale bez sielanki. Piłkarze Korony w środę zagrają z Bogdanką

- Sielankę to my tu mamy pod względem warunków, ale na pewno nie pracy - mówi z uśmiechem o pierwszym dniu na obozie w Warce kierownik drużyny Korony Łukasz Tomczyk.
Kielczanie do ośrodka "Sielanka nad Pilicą" dotarli w poniedziałek po popołudniu i od razu odbyli pierwszy trening. - Najpierw mieliśmy zajęcia siłowe, z użyciem specjalnych gum, a potem rozegraliśmy wewnętrzny mini turniej. Rywalizacja wśród zawodników była naprawdę zacięta - opowiada Łukasz Tomczyk.

Podopieczni Leszka Ojrzyńskiego garną się do pracy, bo warunki jakie zastali w Warce przeszły ich najśmielsze oczekiwania. - W ośrodku z taką bazą, przynajmniej za mojej kadencji, jeszcze nie byliśmy. Boisko przygotowane przez gospodarzy jest fantastyczne! Michał Janota stwierdził nawet, że ostatnio na takiej murawie grał w Holandii. W dodatku jesteśmy tu niemal odizolowani od świata. Hotel mieści się w środku lasu, tuż nad Pilicą. Cisza, spokój - zachwala kierownik kieleckiej drużyny.

W środę w Warce Korona zagra pierwszy z trzech zaplanowanych sparingów. O godz. 17 kielczanie zmierzą się z pierwszoligową Bogdanką Łęczna. W tym meczu na pewno nie wystąpi Tomasz Lisowski. 28-letni obrońca nadal odczuwa skutki urazu kolana, którego nabawił się w ubiegłotygodniowej konfrontacji z Piastem Gliwice (trenuje indywidualnie). W pełni zdrowia są już natomiast dwaj inni zawodnicy, których zabrakło w sobotnim spotkaniu z Bełchatowem: obrońca Kamil Sylwestrzak oraz pomocnik Paweł Zawistowski. Być może szansę zaprezentowania się otrzyma również testowany 17-letni bramkarz z Polonii Warszawa - Michał Olczak.

Więcej o: