Sport.pl

Korona zagra derby z KSZO. Bo rezerwy jednak w trzeciej lidze

Nie na szczeblu centralnym, ale jedynie regionalnym - w trzeciej lidze zagra w nowym sezonie drużyna rezerw Korony. Tak ostatecznie zdecydował Polski Związek Piłki Nożnej
Jeszcze we wtorek kielecki klub poinformował, że zamierza przystąpić (i złożył już stosowne dokumenty) do rozgrywek II ligi. To bowiem umożliwiała uchwała zatwierdzona przez PZPN na posiedzeniu zarządu 22 maja o tym, że kluby ekstraklasy mogą zgłosić drugą drużynę do klasy rozgrywkowej, w której ona występowała przed powołaniem w 2007 roku Młodej Ekstraklasy. W przypadku Korony byłaby to II liga. Ostatecznie decyzja piłkarskiej centrali jest jednak inna. W czwartek po południu PZPN rozesłał do klubów pismo, w którym poinformował, że najwyższym szczeblem, na którym rezerwy mogą rozpocząć rywalizację w nowym sezonie, jest trzecia liga.

Takie rozwiązanie ma dla Korony dobre i złe strony. Te negatywne to oczywiście sportowy poziom rozgrywek. Trener Leszek Ojrzyński optuje, aby drużyna rezerw występowała w II lidze, bo ten szczebel gwarantuje odpowiedni rozwój.

Druga liga to jednak nie tylko wyższy poziom, ale także wyższe koszty organizacyjne. Problemem dla Korony byłby także stadion. Obiekt przy Szczepaniaka nie spełnia wszystkich wymogów licencyjnych. Kielczanie mogliby na nim organizować mecze, ale pod warunkiem, że nie byłyby one zgłoszone jako impreza masowa. A zatem na trybunach mogłoby zasiąść maksymalnie 999 osób. Nietrudno jednak domyślić się, że ciekawie zapowiadające się konfrontacje ze Stalą Stalowa Wola, Radomiakiem czy Resovią Rzeszów zechciałoby obejrzeć więcej kibiców (też ze strony gości).

W trzeciej lidze stadion przy Szczepaniaka będzie funkcjonował na takich samych warunkach jak podczas spotkań ME (niezgłoszony do imprezy masowej). Choć i na tym szczeblu zapowiada się co najmniej jedno spotkanie, które może zelektryzować kieleckich kibiców - derby z KSZO 1929 Ostrowiec. Podopieczni Rafała Lasockiego właśnie zapewnili sobie awans. - Zdajemy sobie sprawę, że to spotkanie może wywołać w Kielcach spore zainteresowanie. Dlatego prawdopodobne, że zdecydujemy się je rozegrać na stadionie przy Ściegiennego. O ile nie będzie kolidował termin z pierwszym zespołem. Tam nie tylko będziemy mogli przyjąć więcej kibiców, ale także łatwiej będzie o zapewnienie należytego porządku - mówi Robert Dybka, pełnomocnik zarządu Korony ds. bezpieczeństwa.

Więcej o: