Pokaz siły mistrza w Kielcach. Effector - Resovia 0:3

Blisko trzy tysiące widzów przyszło w środowy wieczór do Hali Legionów, by zobaczyć starcie Effectora Kielc oraz mistrza Polski - Asseco Resovię Rzeszów. Kibice niestety zobaczyli jednostronne widowisko.
Kielczanie rozpoczęli w niemal najmocniejszym składzie. W składzie drużyny Dariusza Daszkiewicza już w pierwszym secie pojawił się nawet Adrian Buchowski. Przy stanie 15:8 dla gości zmienił słabo spisującego się na przyjęciu Sławomira Stolca. Rzeszowianie przewagę zbudowali po serii udanych zagrywek amerykańskiego środkowego Russella Holmesa. Gospodarze z trudem przyjmowali jego serwy, a potem mieli spore problemy w ataku.

Obrońcy tytułu nie spuścili z tonu w kolejnych partiach. Trudno jednak im się dziwić, skoro by awansować do finału PlusLigi wystarczą im zwycięstwa bez straty seta w ostatnich trzech meczach rundy zasadniczej. Na wpadkę nie chcieli pozwolić sobie już w pierwszej próbie w Kielcach. W drugim secie znów szybko wypracowali przewagę - wygrywali 10:7. Chwilę później doszło do najładniejszej akcji meczu. W długiej wymianie, obfitującej w pełno znakomitych, ofiarnych obron, lepsi okazali się gospodarze (atak w taśmę Bartosza Kurka). Riposta rzeszowian była jednak natychmiastowa, bo zdobyli trzy punkty z rzędu, a potem prowadzili nawet 21:12.

Ostatnią partię podopieczni Andrzeja Kowala rozpoczęli od udanych zagrywek byłego zawodnika Effectora - Niko Penczewa. Bułgarski przyjmujący cztery razy posłał atomowe bomby, po których kielczanie nie potrafili wyprowadzić skutecznego ataku. W efekcie już po czterech akcjach trener Daszkiewicz poprosił o przerwę. Penczew nie zwolnił tempa i zszedł z pola zagrywki, gdy jego zespół prowadził... 6:0.

To był ostatni mecz Effectora w Hali Legionów w rundzie zasadniczej. W następnej kolejce kielczanie zagrają w piątek 1 kwietnia w Bielsku Białej z BBTS-em. Jeśli tam nie wygrają, to ostatnią szansę na piąte zwycięstwo będą mieli w na wyjeździe z Jastrzębskim Węglem.

Effector Kielce - Asseco Resovia Rzeszów 0:3 (18:25, 16:25, 14:25)

Effector: Kędzierski, Jungiewicz (10), Bieniek (6), Takvam (7), Stolc (3), Vitiuk (2), Sobczak (libero) oraz Buchowski (4), Maćkowiak, Komenda, Biniek

Resovia: Drzyzga (4), Kurek (14), Paszycki (10), Holmes (7), Achrem (8), Penczew (10), Ignaczak (libero).

MVP mecz: Dmytro Paszycki (Resovia).

Więcej o: