Zdziesiątkowany Effector zdołał ugrać seta

Mimo olbrzymich osłabień siatkarze Effectora potrafili wygrać seta z rewelacją pierwszej rundy PlusLigi - Czarnymi Radom.
Effector musiał radzić sobie bez aż trzech podstawowych zawodników - reprezentacyjnego środkowego Mateusza Bieńka, będącego ostatnio w życiowej formie Sławomira Jungiewicza oraz kolejnego kadrowicza Adriana Buchowskiego. Wobec olbrzymich problemów kadrowych trener Dariusz Daszkiewicz musiał mocno eksperymentować. Doszło do tego, że kielczanie od początku meczu grali na dwóch atakujących. Na tej pozycji wymieniali się dwaj... rozgrywający Marcin Komenda oraz Michał Kędzierski. Mimo olbrzymich problemów gospodarze pokazali wielki charakter i od początku toczyli wyrównaną walkę. Mało tego, przez większą część pierwszego seta prowadzili - na pierwszej przerwie technicznej nawet 8:5. W końcówce przy remisie 22:22 kielczanie mieli piłkę w górze na wywalczenie prowadzenia, ale przegrali długą akcję. Za chwilę popełnili błąd i to goście cieszyli się z wygrania otwierającej partii.

Kolejną podopieczni Dariusza Daszkiewicza znów lepiej rozpoczęli (8:6). Niestety przytrafił im się słabszy moment, gdy na zagrywkę wszedł Zack La Cavera. Amerykański atakujący wszedł w pole zagrywki przy remisie10:10, a opuścił je przy prowadzeniu swojej drużyny aż... 19:10. Effector miał olbrzymie problemy z dokładnym przyjęciem jego mocnych zagrywek i zupełnie przestał funkcjonować atak. Nie pomogło też wejście na parkiet młodych: atakującego Patryka Więckowskiego oraz środkowego Andrzeja Orobko. Debiutu w PlusLidze doczekał się również Adrian Romać.

Kielczanie przegrali tego seta do 14, ale nie podłamali się i wrócili do gry. Poprawili też jakość gry w każdym elemencie siatkówki. Po udanym bloku prowadzili nawet 13:9. Mogli nawet wyżej, ale za chwilę sędziowie odgwizdali podwójne odbicie Sławomirowi Stolcowi. Goście wyrównali dopiero w końcówce i był remis 23:23. Chwilę później Effector wygrał seta po udanym bloku na Wojciechu Żalińskim.

W czwartym secie znów dominowali radomianie. Na drugiej przerwie technicznej mieli już wysoką zaliczką (16:10).

Effector - Czarni 1:3 (23:25, 14:25, 25:23, 18:25)

Effector: Komenda, Kędzierski, Takvam, Maćkowiak, Vitiuk, Stolc, Sobczak (libero) oraz Biniek, Więckowski, Orobko, Romać.

Czarni: Kampa, Bołądź, Pliński, Grzechnik, Żaliński, Szalpuk, Kowalski (libero) oraz La Cavera, Szczurek, Ostrowski.



Więcej o: