Sport.pl

Huśtawka nastrojów w Hali Legionów. Effector dwunasty po rundzie zasadniczej

Kielczanie powinni pojedynek z zamykającym tabelę Banimexem Będzin rozstrzygnąć w trzech setach. Na własne życzenie męczyli się ponad dwie godziny, ale ostatecznie odnieśli siódme zwycięstwo w sezonie.
Kluczem do efektownego zwycięstwa w pierwszej partii okazał się blok. Po dwóch Grzegorza Pająka gospodarze objęli prowadzenie 3:0, po kolejnym Adriana Buchowskiego było 10:6, a udana "czapa" Mateusza Bieńka pozwoliła odskoczyć na siedem "oczek" (14:7). Ale także w innych elementach Effector prezentował się niemal perfekcyjnie. Dość powiedzieć, że kielczanie przyjmowali zagrywki rywali na poziomie 70 %, a kończyli swoje akcje z 62-procentową skutecznością.

I w kolejnym secie nie zamierzali zwalniać tempa. Co prawda na pierwszej przerwie technicznej prowadzili minimalnie (8:7), ale na drugiej, dzięki serii świetnych krótkich Mateusza Bieńka, ich przewaga była już bezpieczna (16:11). A przynajmniej taka się wydawała. Wystarczyło jednak kilka zepsutych ataków, a będzinianie momentalnie złapali kontakt (18:17). Nie zdołali jednak ani razu doprowadzić do wyrównania, po bloku Sławomira Jungiewicza na Grzegorzu Wójtowiczu (24:21) jasne było, że graczom Dariusza Daszkiewicza już nic w tej partii nie grozi.

A po koncertowym rozpoczęciu odsłony numer trzy (6:0) wydawało się niemal pewne, że outsider już się nie podniesie. A jednak. Goście zaskakująco szybko ustabilizowali przyjęcie, ograniczyli ilość błędów w ataku, te za to coraz częściej zaczęły się przytrafiać Effectorowi. W efekcie, po zwycięskim trzecim secie, w kolejnym Banimex prowadził już nawet 22:14.

Ale nasza drużyna nie powtórzyła błędu akademików z Olsztyna, którzy tydzień temu w Kielcach wypuścili z rąk wygraną prowadząc 2:0. Tie-breaka kontrolowała od pierwszej do ostatniej piłki.

Dzięki sobotniej wygranej Effector zajął dwunaste miejsce w tabeli po fazie zasadniczej. W pierwszym etapie play-offów zmierzy się w dwumeczu z AZS-em Częstochowa. Pierwsze spotkanie pod Jasną Górą już w najbliższy czwartek, rewanż w Hali Legionów w poniedziałek 2 marca.

Effector Kielce - MKS Banimex Będzin 3:2 (25:12, 25:22, 21:25, 22:25, 15:11)

Effector: Pająk, Jungiewicz, Bieniek, Maćkowiak, Buchowski, Staszewski, Kaczmarek (libero) oraz Janusz, Sufa, Penczew, Takvam

MKS: Kowalski, Sarnecki, Gaca, Warda, Żuk, Pawliński, Milczarek (libero) oraz Oczko, Hebda, Wójtowicz, Hunek

MVP meczu: Mateusz Bieniek (Effector)

Więcej o: