Sport.pl

Effector sprawdzi Bąkiewicza

Po blisko dwutygodniowej przerwie siatkarze kieleckiego Effectora wracają do walki o ligowe punkty. O pierwszą zdobycz w 2015 roku powalczą z akademikami z Częstochowy (niedziela, godz. 18).
Faworyta spotkania wskazać bardzo trudno. Gospodarze, wliczając w to rozgrywki Pucharu Polski, przegrali dziewięć kolejnych pojedynków, w tym niektóre w fatalnym stylu. Zniecierpliwieni włodarze AZS-u postanowili nie czekać na dziesiątą porażkę i podziękowali za pracę trenerowi Markowi Kardosowi, funkcję tę powierzając wieloletniemu reprezentantowi Polski Michałowi Bąkiewiczowi. Zadbali też o wzmocnienie składu, tuż przed zamknięciem okna transferowego pozyskując znanego francuskiego przyjmującego Guillaume Samicę.

Effector miniony rok też zakończył kiepsko (gładka porażka w Bydgoszczy i pucharowa wpadka z Będzinem), ale przed niedzielnym starciem ma małą przewagę. Kielczanom pod Jasną Górą gra się bowiem wyjątkowo dobrze. Zwyciężyli (i to za pełną pulę) trzy z czterech ostatnich meczów w Częstochowie, po raz ostatni przegrywając tam w kwietniu 2012 r.

Tradycyjnie jednak nie zagrają w pełnym składzie. Niemal pewne jest to, że przeciwko AZS-owi nie wystąpi chory Bartosz Krzysiek, pod znakiem zapytania stoi też występ narzekającego na problemy z barkiem Kolumbijczyka Humberto Machacona.

Więcej o: