Klątwa "Łuczniczki" trwa. Fatalny mecz Effectora w Bydgoszczy

Kieleckiej drużynie nie udało się zakończyć roku czterema kolejnymi ligowymi zwycięstwami. Zimny prysznic podopiecznym Dariusza Daszkiewicza zgotował Transfer Bydgoszcz.
Ekipa z Bydgoszczy jest jednym z najbardziej nielubianych rywali Effectora, a wcześniej Farta. W sobotę kielczanie zostali przez nią pokonani po raz dziewiąty z rzędu.

Goście fatalnie weszli w mecz. W pierwszym secie ich atak praktycznie nie istniał, Bartosz Krzysiek co chwila był zatrzymywany przez blok rywali, problemów z kończeniem swoich akcji nie miały za to dwie główne strzelby Transferu: Jakub Jarosz i Konstantin Cupković. Jeszcze tuż po powrocie z pierwszej przerwy technicznej strata naszego zespołu była niewielka (6:8), potem jednak już tylko rosła (8:14, 10:20).

Początek drugiej partii był nieco lepszy. Po ataku Adriana Staszewskiego udało się nawet objąć prowadzenie (2:1), a przez kolejne kilka minut utrzymywać punktowy kontakt z rywalem (6:6). Na nic więcej przyjezdnych nie było już jednak stać. Dzięki szalejącemu na siatce i w polu serwisowym Jaroszowi bydgoszczanie szybko wypracowali sobie bezpieczną przewagę (16:10) i spokojnie utrzymali ją do końca.

Niczym od poprzednich nie różniła się trzecia odsłona. Zrezygnowani kielczanie nie podjęli walki z dobrze dysponowanym przeciwnikiem, na niewiele zdały się rozpaczliwe roszady trenera Dariusza Daszkiewicza (debiut Kolumbijczyka Humberto Machacona, po raz drugi w tym sezonie na środku Mariusz Wacek).

Kolejne spotkanie o ligowe punkty Effector rozegra dopiero w nowym roku (3 stycznia w Częstochowie). W bieżącym powalczy jeszcze o awans do ćwierćfinału Pucharu Polski z MKS Będzin (wtorek, godz. 18, hala przy ul. Krakowskiej).

Transfer Bydgoszcz - Effector Kielce 3:0 (25:14, 25:19, 25:18)

Transfer: Woicki, Jarosz (13), Duff (11), Gunia (7), Cupković (16), Nally (2), Murek (libero) oraz Wolański (1), Marshall, Bonisławski (libero)

Effector: Janusz, Krzysiek (5), Takvam (4), Maćkowiak (3), Buchowski (4), Staszewski (9), Sufa (libero) oraz Pająk (1), Jungiewicz (2), Penczew (4), Machacon (1), Wacek (1)

Sędziowali: Waldemar Niemczura (Węgierska Górka) i Piotr Król (Katowice)



MVP meczu: Konstantin Cupković (Transfer)

Więcej o: