Effector tym razem bezradny. Gładkie 0:3 w Jastrzębiu

Po dwóch dobrych występach przeciwko Skrze i Resovii podopieczni Dariusza Daszkiewicza rozbudzili apetyty na niespodziankę w starciu z brązowym medalistą ubiegłego sezonu. Skończyło się na małym rozczarowaniu.
Kielczanie rozpoczęli nieźle, ale prowadzenie 5:3 w pierwszym secie zawdzięczali w dużej mierze mylącemu się co chwila w ataku Zbigniewowi Bartmanowi. Na pierwszą przerwę techniczną schodzili już z niewielkim deficytem (7:8), kontakt z rywalem jeszcze przez chwilę utrzymywali (10:11), ale po kilku bombach ze skrzydła Michała Łasko ich straty były już spore (10:14). Po drugiej przerwie goście zupełnie zgubili przyjęcie, co znacznie ułatwiło pracę blokującym Jastrzębskiego. Siedmiu "oczek" straty Effector nie mógł już odrobić, choć w końcówce potrafił się jeszcze poderwać do walki (19:22).

Bardzo podobny przebieg miała druga partia. Po ataku najskuteczniejszego w swoich szeregach Arvydasa Miseikisa przyjezdni prowadzili 11:10, ale gdy tylko zaczęli mieć problemy z odbiorem serwisów przeciwnika (głównie Bartmana) automatycznie przekładało się to na straty punktowe. Kolejna wykorzystana kontra (atak Krzysztofa Gierczyńskiego) dała ekipie Roberto Piazzy kontrolę nad setem (15:12), którego zakończył potężną zagrywką Bartman.

W trzeciej odsłonie nasz zespół zdecydowanie poprawił przyjęcie (61 %), dzięki temu wyrównaną walkę z faworytem prowadził zdecydowanie dłużej. Na drugą przerwę techniczną schodził nawet z dwupunktowym prowadzeniem, po powrocie na parkiet miał piłkę w górze i szansę na powiększenie przewagi, ale nadział się na kontratak rywali. To właśnie doskonała gra w obronie (zwłaszcza libero Damiana Wojtaszka) i perfekcyjne wyprowadzanie kontr okazało się być kluczem gospodarzy do wygrania tego seta. Nadzieje na przedłużenie rywalizacji Effector miał jeszcze przy stanie 20:21, ale już do końca nie zdołał zdobyć punktu z gry.

W najbliższą środę podopieczni Dariusza Daszkiewicza zmierzą się towarzysko w Chęcinach z reprezentacją Algierii (godz.18).

Kolejne spotkanie o ligowe punkty zagrają w sobotę z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle (Hala Legionów, godz.14:45).

Jastrzębski Węgiel - Effector Kielce 3:0 (25:19, 25:19, 25:21)

Jastrzębski Węgiel: Masny (2), Łasko (14), Kosok (9), Pajenk (4), Gierczyński (9), Bartman (18), Wojtaszek (libero) oraz Filippov, Czarnowski

Effector: Janusz, Krzysiek (1), Bieniek (5), Maćkowiak (4), Penczew (2), Buchowski (7), Kaczmarek (libero) oraz Pająk (2), Staszewski (4), Miseikis (15), Takvam, Sufa

Sędziowali: Paweł Burkiewicz i Tomasz Flis (obaj Kraków). MVP meczu: Krzysztof Gierczyński (Jastrzębski Węgiel)