Sport.pl

Bratobójczy pojedynek w Hali Legionów: "Roza" skuteczniejszy od "Niko"

W środowym meczu Effectora Kielce z Asseco Resovią Rzeszów naprzeciw siebie stanęli dwaj bracia: przyjmujący gospodarzy Rozalin Penczew i jego starszy brat Nikołaj. Nieco bardziej zadowolony ze swojego występu, zwłaszcza w ataku, może być "Roza".
19-latek, po słabym początku sezonu, wreszcie pokazuje taką grę, jakiej oczekiwali od niego szkoleniowiec i włodarze kieleckiego klubu. W starciu z wicemistrzami Polski zdobył 18 punktów, swoje ataki kończył na bardzo solidnym poziomie skuteczności (57 %), na swoim koncie zapisał też jedno "oczko" blokiem.

Jego starszy brat w ataku nie błyszczał. Udanie zakończył tylko cztery na jedenaście prób (36 %), w tym jeden raz nadziewając się na blok rywali.

"Niko" był za to nieco lepszy w dwóch innych elementach. Przede wszystkim dużo dokładniej przyjmował zagrywki przeciwników. Zakończył pojedynek z 46-procentową skutecznością dokładnego i 38-procentową perfekcyjnego odbioru. Statystyki jego młodszego brata tym razem przeciętne (odpowiednio 30 i 13 %), choć trzeba wziąć poprawkę na fakt, że był od niego dużo częściej zatrudniany przez rywali (30 serwisów przy 13 Nikołaja).

Zawodnik Asseco Resovii bardziej efektywny od swojego brata także w polu zagrywki. Zapisał na swoim koncie dwa asy serwisowe, Rozalinowi nie tylko ta sztuka się nie udała, ale popełnił najwięcej błędów w tym elemencie (aż pięć).

Więcej o: