Mała przeprowadzka Effectora. Część meczów PlusLigi w Chęcinach

Przynajmniej kilka ligowych spotkań w sezonie 2014/15 ekipa Dariusza Daszkiewicza rozegra w Hali Widowiskowo-Sportowej ?Pod Basztami? w Chęcinach. - Zmuszają nas do tego konflikty terminowe meczów naszych i piłkarzy ręcznych Vive - wyjaśnia Jacek Sęk, prezes Effectora.
Oddany do użytku w czerwcu ubiegłego roku kameralny obiekt w oddalonych od Kielc o 15 kilometrów Chęcinach spełnia wszystkie wymogi do rozgrywania spotkań w najwyższej klasie rozgrywkowej. Dysponuje widownią na 1077 miejsc siedzących, z możliwością dostawienia do 1300.

- W związku z tym planujemy tam rozegrać mecze z mniej atrakcyjnymi przeciwnikami. Na pewno lepiej wyglądać będzie wypełniona po brzegi hala w Chęcinach, niż Hala Legionów na przykład w jednej czwartej - mówi w rozmowie z "Wyborczą" Jacek Sęk.

Decyzje o tym, które pojedynki odbędą się w hali Pod Basztami zapadać będą na bieżąco w trakcie sezonu. - Wszystko będzie zależało głównie od terminarza meczów ligowych i Ligi Mistrzów drużyny Vive Targi Kielce, ale także od Polsatu, który rozkłada każdą kolejkę PlusLigi od piątku do poniedziałku. Poza tym sześć spotkań rozgrywanych będzie w środy, większość z nich także rozegramy w Chęcinach - informuje sternik Effectora.

Od kilku dni kielecki zespół trenuje już na swoim "nowym" obiekcie. W zajęciach bierze udział czterech testowanych graczy: bracia Chono i Rozalin Penczew (pierwszy jest rozgrywającym, a drugi przyjmującym), rozgrywający Grzegorz Pająk i przyjmujący Mateusz Mędrzyk. Piąty kandydat do wzmocnienia Effectora, atakujący Bartosz Krzysiek, wyjechał do Olsztyna na dalsze leczenie urazu kręgosłupa. - Jesteśmy z nim jednak cały czas w kontakcie, jeśli tylko dojdzie do pełnej sprawności, wróci do przygotowań z nami - zapewnia prezes Jacek Sęk.

Przez najbliższe dwa tygodnie siatkarzy Effectora czeka głównie praca nad siłą i wytrzymałością. Pierwsze gry sparingowe zaplanowano na 26 i 27 sierpnia. W Gliwicach podopieczni Dariusza Daszkiewicza zmierzą się z ukraińskim Lokomotiwem Charków i rosyjskim Oko Kaługa. - Wtedy dołączy do nas nowy przyjmujący. To obcokrajowiec, reprezentant swojego kraju, ale nazwiska na razie jeszcze nie chcemy zdradzać - dodaje prezes kieleckiego klubu.