Effector osłabiony w Olsztynie. Zadebiutuje młody środkowy?

Bez Cristiana Poglajena i Mateusza Bieńka wyjechała na sobotni mecz z Indykpolem AZS-em Olsztyn (godz.17) ekipa Dariusza Daszkiewicza. Szansę debiutu w tym sezonie może otrzymać Mariusz Wacek.
Najbardziej pesymistyczne prognozy dotyczące stanu zdrowia argentyńskiego przyjmującego niestety się potwierdziły. Poglajen, zmagający się z groźną infekcją skórną (ropień na czole) do tej pory nie dostał zgody na wyjście ze szpitala. Wiele wskazuje na to, że jego występ w środowym pucharowym spotkaniu w Siedlcach z pierwszoligowym KPS-em też będzie wykluczony.

Ale to nie jedyna absencja w kieleckim zespole. Przeciwko akademikom z Olsztyna na pewno nie zagra środkowy Mateusz Bieniek. - Przez ostatnie kilka dni zmagał się z przeziębieniem, jest zbyt osłabiony, żebyśmy ryzykowali jego wyjazd - mówi szkoleniowiec Effectora. Jego miejsce zajął Mariusz Wacek, do tej pory występujący tylko w drużynie Młodej Ligi.

W autokarze na sobotni pojedynek znalazł się co prawda atakujący Bruno Romanutti, ale jego występ w wyjściowej szóstce jest raczej mało prawdopodobny. Argentyńczyk także jest po przebytej chorobie, w środowym spotkaniu z Lotosem Treflem Gdańsk nie pojawił się na parkiecie.

Więcej o: