Fart pyta kibica, ile chce płacić

Siatkówka. Jakie mają być ceny biletów i karnetów na nowy sezon? Gdzie i jak je sprzedawać? - o to zapytał Fart Kielce swoich kibiców. Ich opinia ma zostać uwzględniona w cenniku na nowy sezon.
- Chcemy poznać zdanie kibiców, rozpocząć dyskusję na forum. Może zechcą nam podpowiedzieć parę rozwiązań - potwierdza Michał Szczukiewicz, dyrektor kieleckiego klubu.

Fart chce znać zdanie fanów niemal w każdej dotyczącej ich kwestii. Począwszy cen biletów (w ubiegłym sezonie było to 15 za wejściówkę normalną i 10 zł za ulgową) i np. czy różnicować je w zależności od sektora, a może od klasy rywala. - Dlaczego sprzedaż internetowa nie była popularna, choć startowała kilka dni wcześniej niż sprzedaż w kasach hali? Czy kibice nie mają do niej zaufania? - uzupełnia pytania dyrektor Farta.

Wśród możliwych rozwiązań jest też dystrybucja w innych punktach poza Halą Legionów oraz zmiana dni i godzin otwarcia kas.

Tak samo z karnetami (w poprzednim sezonie nabywców znalazło tylko ok. 150). Czy lepsze rozwiązanie to jeden na sezon czy na poszczególne rundy? - Zastanawiamy się też nad karnetami rodzinnymi. W zeszłym sezonie to najbardziej opłacalne rozwiązanie kompletnie nie wypaliło - przyznaje Szczukiewicz.

Na sygnały i opinie Fart czekać będzie do końca lipca (można korzystać także z forum "Gazety" - te zdania też przekażemy władzom klubu). Na początku kolejnego miesiąca mają już zapaść decyzje dotyczące nowych rozgrywek.

W debiutanckim sezonie kielczanie wypadli nieźle. Według oficjalnych danych 17 pojedynków przy jednej z większych w PlusLidze hali przy ul. Bocznej obejrzało 35 400 widzów. To daje łącznie szóste miejsce ze średnia 2082 widzów/mecz (ale wypełnienie to tylko 52 procent). Najlepiej, blisko kompletu było na otwarcie sezonu z mistrzowską Skrą Bełchatów i piątym meczu drugiej rundy play-off z Pamapolem Wielton Wieluń (po 3000 widzów), a najgorzej na pierwszym starciu ostatniej fazy z Indykpolem AZS UWM Olsztyn (1100). W rundzie zasadniczej było też zdecydowanie lepiej niż w kolejnych - tylko raz na dziewięć gier zdarzyło się mniej niż 2000 kibiców.