W Effectorze szok po zwolnieniu trenera. A przyjeżdża wielka Skra...

Zaskoczeni kibice, zaskoczeni zawodnicy. Nawet mimo kompromitującej porażki z Espadonem Szczecin nikt nie spodziewał się tak radykalnej decyzji zarządu kieleckiego klubu.
Tuż przed porannym środowym treningiem trener Dariusz Daszkiewicz dowiedział się, że nie prowadzi już ekipy Effectora. - Wszyscy byliśmy bardzo zaskoczeni - przyznał kapitan drużyny Maciej Pawliński. I nic w tym dziwnego, bo kielczanie pierwszą fazę sezonu mogli zaliczyć do umiarkowanie udanych. Co prawda przegrali pięć ostatnich spotkań z rzędu, ale w pierwszych kolejkach toczyli wyrównane boje z potencjalnie dużo silniejszymi kadrowymi przeciwnikami. - Czy o wszystkim zadecydował mecz o Szczecinie? Trzeba o to pytać zarząd - ucina temat Pawliński.

Jedno jest pewne: w sobotę na ławce trenerskiej Effectora po raz pierwszy od czterech lat zabraknie Daszkiewicza. Zastąpi go, zapewne tylko awaryjnie, zaledwie 27-letni Adam Swaczyna, od dwóch sezonów drugi szkoleniowiec, były libero kieleckiego zespołu (awans do Plus Ligi). - Musimy zagrać swoją najlepszą siatkówkę. Pokazaliśmy już w tych rozgrywkach, że potrafimy grać na wysokim poziomie - przekonuje dotychczasowy asystent Daszkiewicza.

Nawet jednak wspięcie się na wyżyny możliwości w starciu z wiceliderem Plus Ligi, naszpikowaną gwiazdami światowej siatkówki (Bartosz Kurek, Mariusz Wlazły, Karol Kłos, Nicolas Uriarte) nie musi wystarczyć. - Nasza gra zdecydowanie zbyt często faluje. Musimy rozegrać całe spotkanie na równym poziomie. Jeśli tak się stanie, jestem przekonany, że nawet ze Skrą jesteśmy w stanie nawiązać walkę - nie traci optymizmu Adam Swaczyna.

Początek sobotniego starcia w Hali Legionów o godzinie 18.

Skomentuj:
W Effectorze szok po zwolnieniu trenera. A przyjeżdża wielka Skra...
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX