Sport.pl

Po Górniku: Wierchowcow znowu "na czwórkę" rozczarowujący Palanca, Grzelak walczył za trzech [OCENY WYBORCZEJ]

Nie tak wyobrażali sobie występ swojego zespołu w Lublinie kibice Korony. Kielczanie przegrali z Górnikiem Łęczna aż 0:4. Nasze oceny dla żółto-czerwonych po sobotnim spotkaniu.
Tradycyjnie w skali 1-10.

Maciej Gostomski (90) - 4

Winy przy straconych golach nie ponosi. A kilka jego interwencji uratowało Koronę przed całkowitą kompromitacją.

Vladislavs Gabovs (90) - 3

Oby Bartosz Rymaniak jak najszybciej wrócił do zdrowia. Na chwilę obecną między tymi zawodnikami nie ma porównania.

Radek Dejmek (90) - 3

Może i katastrofalnych błędów nie popełnił, ale stoper nie może otrzymać wysokiej oceny, gdy jego zespół traci cztery gole. Poza tym zadziwiająco ślamazarnie biegł do piłki po główce Śpiączki, nie tylko mógł, ale i powinien ją dogonić.

Dmitrij Wierchowcow (90) - 3

Od kibiców dostał już złośliwy przydomek "4:0". Rozegrał w tym sezonie dwa mecze i w obu Korona przegrywała w takich rozmiarach. Zawalił trzecią bramkę.

Ken Kallaste (90) - 2

Najgorszy występ w barwach Korony. Pozwolił Boninowi na spokojne oddanie strzałów, jego fatalny kiks kosztował też stratę czwartego gola.

Sergij Pilipczuk (58) - 4

"Ruski" pokazał dwa oblicza. Przez pierwsze pół godziny był jedną z najjaśniejszych postaci na boisku, zresztą mógł to uwieńczyć bramką (słupek). Po przerwie nie istniał, nic dziwnego, że trener Wilman odesłał go na ławkę.

Rafał Grzelak (90) - 5

Chyba on jedyny przeciwstawił się rywalom. Czasami miało się wrażenie, że wykonuje pracę za dwóch-trzech kolegów.

Mateusz Możdżeń (90) - 3

Przyzwyczaił nas już, niestety, do nierównej gry. Po bardzo dobrym występie przychodzi fatalny. W Lublinie nie było z niego większego pożytku.

Miguel Palanca (58) - 2

Bardzo, bardzo duże rozczarowanie. Chyba za wcześnie został okrzyknięty gwiazdą Korony.

Nabil Aankour (77, CZ) - 4

Obok Grzelaka, jemu z całego zespołu można zarzucić najmniej. Starał się, pracował, nierzadko naprawiał błędy obrońców. Waleczność przypłacił przedwczesnym opuszczeniem boiska.

Łukasz Sekulski (83) - 3

Kompletnie niewidoczny. Bez okazji podbramkowych, bez strzałów.

Marcin Cebula (32) - 2

Wszedł na boisko w bardzo trudnym momencie, ale i tak mógł pokazać dużo więcej. Bo w zasadzie ... nie pokazał nic.

Jacek Kiełb (32) - 3

Kilka razy próbował "szarpnąć", ale zwykle zatrzymywał się na pierwszym rywalu.

Vanja Marković (7) - bez oceny



Więcej o:
Skomentuj:
Po Górniku: Wierchowcow znowu "na czwórkę" rozczarowujący Palanca, Grzelak walczył za trzech [OCENY WYBORCZEJ]
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX