Sport.pl

Drugi mecz siatkarek KSZO też bez historii. Tauron o klasę lepszy

Podobnie jak w inauguracyjnym spotkaniu we Wrocławiu, także w domowym z Tauronem MKS Dąbrowa Górnicza podopiecznym Dariusza Parkitnego nie udało się osiągnąć nawet granicy dwudziestu punktów.
W miarę wyrównaną walkę z faworyzowanymi rywalkami podjęły tylko w drugim secie. Głównie dzięki dobrze pracującemu blokowi i niezłemu przyjęciu długo utrzymywały punktowy kontakt. Po autowym ataku Rebecci Perry na tablicy świetlnej pojawił się remis 13:13, małą iskierkę nadziei dała też seria trzech "oczek" z rzędu od stanu 15:20. Efektowna "czapa" Pauliny Szpak na Karolinie Różyckiej była jednak KSZO przedostatnią zdobyczą punktową w tej partii.

W pierwszej odsłonie trener Tauronu Juan Manuel Serramalera lekko zaniepokoił się tylko raz (czas przy straconych trzech punktach z rzędu i stanie 17:12). W trzeciej nie miał już żadnych powodów do obaw. Jego zawodniczki przewyższały gospodynie w każdym elemencie, a poza niedostatkami w umiejętnościach sportowych w ostrowieckiej ekipie aż nadto widoczne było, to co przy tak gruntownie przemeblowanym składzie widoczne będzie pewnie jeszcze bardzo długo - brak zgrania i mnóstwo błędów w komunikacji.

W poniedziałek przed KSZO zadanie już teoretycznie łatwiejsze - wyjazdowy pojedynek z Legionovią (godz.18, transmisja w Polsacie Sport).

KSZO Ostrowiec Świętokrzyski - Tauron MKS Dąbrowa Górnicza 0:3 (15:25, 19:25, 16:25)

KSZO: Szpak (1), Szczygioł (5), Piotrowska (4), Wójcik (1), Ściurka (8), Korabiec (libero) oraz Polak, Pieczka (6), Brzóska (1), Mielczarek (5), Bednarek

Tauron: Hancock (4), Perry (13), Ganszczyk (11), Bałucka (6), McClendon (9), Różycka (4), Strasz (libero)

MVP: Micha Hancock.

Więcej o: