Vive chce wylosować Niemców. Dziś mistrzowie Polski poznają rywala [NA ŻYWO OD 12]

We wtorek o godz. 12 w siedzibie EHF w Wiedniu Vive Targi Kielce pozna pierwszą przeszkodę w walce o awans do upragnionego Final Four. - Wszystkie te drużyny są bardzo klasowe, ale w naszym zasięgu. Ja wolałbym trafić na Niemców - mówi Tomasz Strząbała, drugi trener mistrzów Polski.
Kielczanie już w Top 16 trafią na jedną z czołowych drużyn Europy. Sami jednak zgotowali sobie taki los, doznając trzech porażek w fazie grupowej. Zajęli trzecie miejsce, a w pozostałych grupach nie było niespodzianek, dwa pierwsze miejsca zajmowali faworyci. W efekcie mistrzowie Polski będą musieli się zmierzyć z francuskim mocarzem Paris Saint-Germain lub dwoma przedstawicielami najsilniejszej ligi świata - Bundesligi: Rhein-Neckar Löwen lub Flensburgiem.

ZOBACZ NA ŻYWO LOSOWANIE Z WIEDNIA

- Jeśli miałbym wybierać, to chyba Flensburg, bo jeszcze z nimi nie graliśmy. Chcemy awansować do Final Four, więc musimy pokonać w 1/8 finału klasowego przeciwnika. Być może jednak jest tak, że wszyscy oni nie chcą na nas trafić - mówi Bertus Servaas, prezes Vive Targi Kielce.

W tym momencie w najlepszej formie z potencjalnych rywali Vive wydaje się być Rhein-Neckar Löwen. - Oglądałem ich mecz w Lidze Mistrzów u siebie z MKB Veszprem [remis 25:25 - red.] i naprawdę nieźle się prezentują. Może nie mają na wszystkich pozycjach po kilku klasowych graczy, ale grają bardzo dobrze. Potrafią zrobić szybki środek, często przeprowadzają kontrataki. W ataku, jeśli nie mają pozycji do rzutu z drugiej linii, to obsługują kołowego Bjarte Myrhola - opowiada "Wyborczej" Tomasz Strząbała.

Kielczanie, choć otwarcie tego nie przyznają, najmniej chcieliby wylosować Paris Saint-Germain. Co prawda Francuzi grają chimerycznie, ale mają wielkie indywidualności w składzie - m.in. Duńczyka Mikkela Hansena, Chorwata Igora Voriego czy dwójkę znakomitych Francuzów: Luca Abalo i Daniela Narcisse'a. - Nie ma takiej możliwości, by przez pół roku spisywali się przeciętnie, a nagle na mecze w Top 16 zaczęli grać super. Mają jednak wiele znakomitych indywidualności, które potrafią przesądzić o wyniku. Bardziej też są przyzwyczajeni do gry przeciwko obronie 5-1 niż niemieckie drużyny, bo w Bundeslidze mało zespołów gra tym systemem. Wydaje mi się, że byłoby im najłatwiej przystosować się i znaleźć rozwiązania w ataku pozycyjnym, bo mają też wielu zawodników dobrze grających jeden na jeden - dodaje asystent Talanta Dujszebajewa.

Przypomnijmy, że w 1/8 finału zespoły z pierwszych miejsc zmierzą się z ekipami z czwartych pozycji, a drugie z trzecimi. Nie mogą jednak trafić na siebie drużyny z tej samej grupy, czyli np. THW Kiel na Orlen Wisłę Płock czy Vive Targi Kielce na KIF Kolding.

Pierwsze mecze w dniach 19-23 marca w hali zespołu, który zajął w grupie niższe miejsce, rewanże u rywali tydzień później. - To jest dwumecz i w tej fazie nie można sobie pozwolić na taki przestój jak my np. w pojedynku z Płockiem. Prowadzimy 11 bramkami i nagle dostajemy kilka kar i robi się tylko 6 goli przewagi. W fazie pucharowej jest to niedopuszczalne - dodaje Tomasz Strząbała.

Podział na koszyki (w nawiasie grupa, w której grał dany zespół):

1: MKB Veszprem (A), THW Kiel (B), FC Barcelona (C), HSV Hamburg (D)

2: Rhein-Neckar Löwen (A), KIF Kolding (B), PSG (C), Flensburg (D)

3: Celje Pivovarna Lasko (A), Vive Targi Kielce (B), Metalurg Skopje (C), RK Gorenje Velenje (D),

4: Motor Zaporoże (A), Orlen Wisła Płock (B), Vardar Skopje (C), Aalborg Handball (D).

ZOBACZ NA ŻYWO LOSOWANIE Z WIEDNIA