Sport.pl

Effector skończył sezon. Politechnika zagra o piąte miejsce [ZDJĘCIA]

Najprawdopodobniej na siódmym miejscu skończy debiutancki sezon w PlusLidze Effector. Kielczanie zakończyli sezon przegraną w stolicy.
Tylko zwycięstwo dawało podopiecznym Dariusza Daszkiewicza szanse na przedłużenie udanego sezonu. I to nie jedno - po porażce 0:3 z "Inżynierami" w Kielcach musieli wygrać oba mecze w stolicy. Porażka w którymkolwiek z nich oznaczała koniec sezonu - o miejsce siódme i ósme rywalizacji już nie ma (decyduje kolejność miejsc po rundzie zasadniczej - jeśli Trefl przegra walkę ze Skrą Bełchatów kielczanie skończą rozgrywki na siódmej lokacie).

O coś więcej kielczanie podjęli w stolicy walkę, ale dopiero od drugiego seta. - Chyba jeszcze zostaliśmy w autokarze - przyznał Bartosz Sufa, libero kielczan, po przegranej na otwarcie do 14. W drugiej partii goście prezentowali się już znacznie lepiej i choć wypuścili z rąk sporą zaliczkę (10:6) w końcówce potrafili ją odzyskać (z 20:20 na 20:23 po nieudanej próbie Maksymiliana Szuleki). Także powyżej 20 punktów decydowały się kolejne odsłony. A kto wie, jak skończyłby się mecz nr 2, gdyby w trzecim secie przy stanie 21:19 urazu nie doznał jeden z jaśniejszych punktów kielczan Adrian Staszewski. Przy próbie podbicia piłki pechowo zderzył się z Bartoszem Sufą i rozciął policzek. - Do kontuzji Adriana się trzymaliśmy. Wiadomo, jak takie sytuacje mogą wpływać na zespół, u nas akurat emocje opadły - przyznał Michał Kozłowski.

Kielczanie próbowali jeszcze w czwartym secie (obronili trzy meczbole), ale Politechnika za sprawą Marcina Nowaka dopilnowała swego. - Przed sezonem to, co mamy, wzięlibyśmy w ciemno, ale teraz chciałoby się więcej. Szkoda zwłaszcza tego meczu w Kielcach - przyznał Dariusz Daszkiewicz, trener Effectora.

AZS Politechnika Warszawska - Effector Kielce 3:1 (25:14, 23:25, 25:20, 25:23)

Politechnika: Drzyzga, Adamajtis, Pawliński, Nowak, Siezieniewski, Zajder, Potera (libero) oraz Smoliński, Szuleka, Wierzbowski.

Effector: Kozłowski, Penczew, Zniszczoł, Danger, Staszewski, Warda, Sufa (libero) oraz Pająk, Józefacki, Orczyk, Milczarek, Kokociński.

Sędziowali: Andrzej Kuchna (Gliwice) i Waldemar Niemczura (Węgierska Górka). Widzów: 1800.

MVP: Marcin Nowak

Więcej o: